[TYLKO U NAS] E. Nowina-Konopka: Od początku szczególną misją „Naszego Dziennika” jest obrona życia. Przestrzegamy też przed złem

Jeżeli piszemy prawdę, to nie występujemy przeciwko komuś, tylko pragniemy, żeby ten ktoś się poprawił. Pan Bóg mówi: „Nie zabijaj!”. Życzliwa krytyka nie jest nastawiona przeciw komukolwiek. Zdajemy sobie sprawę, że za poprzednich rządów sprawy w Polsce szły w złą stronę, ale w tej chwili niektóre sprawy też idą w złą stronę i dlatego o tym piszemy. Natomiast to, co jest dobre – chwalimy – podkreśliła Ewa Nowina-Konopka, redaktor naczelny „Naszego Dziennika”, podczas sobotnich „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Od kilku miesięcy pojawiają się coraz częstsze problemy z dotarciem do „Naszego Dziennika” w kioskach Ruch, ponieważ przedsiębiorstwo stało się niewypłacalne. W chwili obecnej prowadzone są rozmowy z potencjalnymi inwestorami, czyli Orlenem i Pocztą Polską.

– Ruch w dalszym ciągu ma duże zaległości finansowe, również wobec nas. W dalszym ciągu niektóre kioski są zamknięte, inni kolporterzy przejmują też część kiosków. Sytuacja jest niestabilna i niepewna. Mamy nadzieję, że zostanie pozytywnie rozwiązana, ale póki co nie mamy tej gwarancji, dlatego na co dzień zachęcamy do poszukiwania „Naszego Dziennika” w innych punktach. Najpewniejsza formą jest oczywiście prenumerata. Prenumeratę „Naszego Dziennika” można zamówić na poczcie oraz bezpośrednio u listonosza – tłumaczyła Ewa Nowina-Konopka.

W przypadku rocznej prenumeraty czytelnik zapłaci o 200 zł mniej, niż gdyby kupował „Nasz Dziennik” codziennie. Dodawany jest jeszcze prezent o wartości 100 zł, za który płaci się tylko jedną złotówkę. Gazeta jest również dostępna w prenumeracie elektronicznej. Zamówienia można dokonać [tutaj]. 

– Staramy się maksymalnie docenić naszych czytelników, stąd ulgi przy prenumeracie. Prenumerata zapewnia stałość dostarczania „Naszego Dziennika”. Poczta jest stabilnym podmiotem gospodarczym, więc gwarantuje dostarczenie wszystkich numerów „Naszego Dziennika” przez cały okrągły rok (…). Każdego właściciela sklepu, który ma już punkt sprzedaży prasy, zachęcamy do tego, aby włączył do kolportażu również „Nasz Dziennik”, jeżeli jeszcze tam go nie ma. Z naszej strony nie ma żadnych przeciwskazań, a wręcz odwrotnie – jesteśmy tym bardzo zainteresowani. Natomiast, jeśli jakiś sklep w ogóle nie ma jeszcze prasy, to oczywiście też jest to możliwe. Proszę zatelefonować do naszego działu kolportażu: (22) 515 77 88. Pod tym numerem można uzyskać wszystkie szczegółowe informacje – mówiła redaktor naczelny.

„Nasz Dziennik” od innych dzienników dostępnych na polskim rynku prasy odróżnia to, że w 100 proc. składa się polskiego kapitału. Jest to także przede wszystkim pismo o charakterze konserwatywnym.

– Jako „Nasz Dziennik” staramy się informować o prawdzie, przekazywać prawdę o Panu Bogu, człowieku i rzeczywistości wokoło. W „Naszym Dzienniku” jest miejsce na życie Kościoła, życie religijne człowieka (…) oraz życie społeczne. W gazecie znajduje się kolumna dla czytelników, gdzie zamieszczane są ich listy. Ludzie mogą wymieniać ze sobą poglądy, tak jak na antenie Radia Maryja. Mobilizujemy też do działania. Zachęcamy do angażowania się w życie parafii, życie swojej gminy – zaznaczyła gość Radia Maryja.

Ewa Nowina-Konopka podkreśliła, iż szczególną misją „Naszego Dziennika” jest obrona życia.

– Jeżeli piszemy prawdę, to nie występujemy przeciwko komuś, tylko pragniemy, żeby ten ktoś się poprawił. Pan Bóg mówi: „Nie zabijaj!”. Życzliwa krytyka nie jest nastawiona przeciw komukolwiek. Zdajemy sobie sprawę, że za poprzednich rządów sprawy w Polsce szły w złą stronę, ale w tej chwili niektóre sprawy też idą w złą stronę i dlatego o tym piszemy. Natomiast to, co jest dobre – chwalimy (…). Kościół naucza, że ewangelizacja to nie jest tylko głoszenie Dobrej Nowiny, ale także przestrzeganie przed złem – wskazała redaktor naczelny.

Gość „Aktualności dnia” zwróciła także uwagę na język, którym posługują się media, jeżeli chodzi o ochronę życia poczętego.

  Jeżeli w sondażu podajemy, że chcemy „zaostrzyć” ustawę, to od razu na starcie mamy w takim badaniu wielu przeciwników. My jako ludzie chcemy łagodności. Lubimy łagodność, a nie ostrość. Co najwyżej noże mogą być ostre w domu – i powinny. A jaka jest prawda: czy my chcemy zaostrzenia ustawy czy złagodzenia? Jeśli patrzymy z punktu widzenia dziecka, to my oczywiście pragniemy złagodzenia tej ustawy. Jeżeli dziecko ma otrzymać najwyższy poziom kary, to my chcemy je uratować przed tą karą. I to jest złagodzenie. A co słyszymy w mediach? Że jest zaostrzenie. I to nie tylko w lewicowych, liberalnych, ale również tych narodowych, publicznych, tzw. prawicowych portalach. Jest to język odwrotny do prawdy – powiedziała Ewa Nowina-Konopka.

Cała rozmowa z red. Ewą Nowiną-Konopką dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj