[TYLKO U NAS] Dr B. Kmieciak: Obawiam się, że działania środowisk LGBT mają doprowadzić przede wszystkim do demoralizacji młodych osób

Mam niestety taką obawę (…), ewidentną, mającą podłoże w słowie „demoralizacja”, że tego typu działania są ewidentnym czynnikiem, mającym na celu doprowadzenie przede wszystkim do demoralizacji młodych osób, w taki sposób, że pewne rzeczy, które są niestandardowe, które są dalekie od pewnej normy światopoglądowej, moralnej i aksjologicznej Polski, powoli mają stać się normą – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Błażej Kmieciak, socjolog, bioetyk, koordynator Centrum Bioetyki Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.  

W ostatnich tygodniach w Polsce mieliśmy i nadal mamy do czynienia z przypadkami ataków na wiarę katolicką oraz duchownych. Środowiska lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów organizują w wielu miastach naszego kraju tzw. marsze równości, podczas których dochodzi do licznych profanacji.

Warto zadać pytanie, które bardzo często zadawała prof. Wanda Półtawska, obrończyni życia: „po co?” – zaznaczył dr Błażej Kmieciak.

– Podstawowym pytaniem człowieka jest pytanie: po co? To pytanie po co, gdy patrzyłem na poprzebieranych, często agresywnie i wulgarnie, ludzi w Częstochowie, rzeczywiście zacząłem się zastanawiać po co – po pierwsze – oni chcą, jak to stwierdzali, „zdobyć” Jasną Górę”, a po drugie dlaczego organizują to w momencie, w którym rzeczywiście małe dzieci, które zostały „porwane” w pozytywnym słowa znaczeniu do modlitwy, do spotkania, do spotkania z Panem Bogiem, do spotkania z Nim na falach radia czy dzięki telewizji, dlaczego oni chcą to robić? – powiedział.

Socjolog zwrócił uwagę, że tzw. marsze równości są podejmowane w kontrze wyłącznie religii katolickiej.

– Tego typu marsze nie są np. podejmowane w kontrze do innych religii monoteistycznych, w stosunku do judaizmu, bo od razu ktoś zostałby posądzony o antysemityzm, albo w stosunku do muzułmanów, ponieważ obawialiby się np. o swoje bezpieczeństwo – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Środowiska LGBT swoje działania kierują przede wszystkim na dzieci i młodzież, aby oswoić je z dewiacją, która miałaby stać się normą – wskazał koordynator Centrum Bioetyki Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.    

– Mam niestety taką obawę (…), ewidentną, mającą podłoże w słowie „demoralizacja”, że tego typu działania są ewidentnym czynnikiem, mającym na celu doprowadzenie przede wszystkim do demoralizacji młodych osób, w taki sposób, że pewne rzeczy, które są niestandardowe, które są dalekie od pewnej normy światopoglądowej, moralnej i aksjologicznej Polski, powoli mają stać się normą. Nie dla nas, bo my już jesteśmy za starzy. One mają stać się normą dla dzieci, dla młodzieży. Mają się „opatrzyć” z ta normą. Mają sobie uświadomić np. w serialach, że w każdym serialu jest jakaś para jednopłciowa i że to jest norma. Z perspektywy formalno-prawnej w Polsce normą jest przede wszystkim – jeżeli chodzi o rodzinę – małżeństwo – przypomniał bioetyk.

Te wszystkie marsze i pochody tak naprawdę mają odwrotny efekt, ponieważ nie jest to żadna równość – ocenił dr Błażej Kmieciak.

– To jest przemaszerowanie się po równości, ponieważ ewidentnie jest wykluczenie pewnej grupy osób, która ma światopogląd i aksjologię chrześcijańsko-katolicką – podkreślił.

Chęć wejścia środowisk LGBT na Jasną Górę to moment, kiedy my, jako katolicy, mamy prawo powiedzieć stop – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

– Ci ludzie, którzy bronili Jasnej Góry – tak, to jest obrona Jasnej Góry – można powiedzieć, że to znowu jest taki waleczny język (…) natomiast ja mam wrażenie, że rzeczywiście tutaj dochodzimy do sytuacji, w której pewne wartości, pewne rzeczy, które dla nas są czymś ważnym, bo one są czymś ważnym, są elementem obrony, one są obecnie bronione. Tutaj mamy też pewnego rodzaju kłamstwo słowa „równość”, ponieważ mam wrażenie, że parady równości tak naprawdę to są pewnego rodzaju pochody, które przemaszerowały po równości. To wcale nie jest głoszenie idei równości. To jest głoszenie idei, że tak naprawdę mamy zlikwidować wszelkiego rodzaju istniejące od pokoleń i ważne dla nas normy aksjologiczne, religijne – podsumował socjolog.

Cała rozmowa z dr. Błażejem Kmieciakiem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj