fot. PAP/EPA

Szef NATO wzywa Rosję, by zastosowała się do układu INF

Szef NATO Jens Stoltenberg wezwał we wtorek Rosję, aby zastosowała się do układu INF. Rozmieszczenie w Europie nowych rakiet zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych podkopuje kluczowy układ rozbrojeniowy, który pomógł zakończyć zimną wojnę – ocenił.

„Problem stanowi rozmieszczenie nowych pocisków przez Rosję. Nie ma nowych rakiet amerykańskich w Europie, ale jest więcej rosyjskich rakiet zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych i te pociski zagrażają układowi INF” – oświadczył sekretarz generalny NATO na konferencji prasowej w Oslo.

„Dlatego wzywamy Rosję, aby zapewniła, że w pełni i w sposób przejrzysty stosują się do układu INF” – apelował.

20 października prezydent USA Donald Trump poinformował o zamiarze wycofania się USA z traktatu INF (Intermediate-Range Nuclear Forces Treaty – INF), uzasadniając to notorycznym łamaniem jego postanowień przez Rosję. USA twierdzą, iż Rosja narusza INF, przeprowadzając próby i rozmieszczając pociski manewrujące 9M729 oznaczane przez NATO jako SSC-X-8 o zasięgu ok. 2 tys. km, a więc objętych układem INF.

Rosja zaprzecza twierdzeniom NATO, że próby jej nowego pocisku manewrującego naruszają układ INF. Według Moskwy pocisku 9M729 układ ten nie obejmuje.

Układ o likwidacji wystrzeliwanych z wyrzutni naziemnych pocisków balistycznych i pocisków manewrujących pośredniego (IRBM) i średniego zasięgu (MRBM), a więc od 500 km do 5,5 tys. km, został podpisany w grudniu 1987 roku w Waszyngtonie przez ówczesnego prezydenta USA Ronalda Reagana i przywódcę ZSRR Michaiła Gorbaczowa. Decyzję Trumpa skrytykowała Rosja, ale też część państw europejskich, m.in. Niemcy czy Francja.

W zeszłym tygodniu Stoltenberg ocenił, że INF jest nieskuteczny, jeśli przestrzega go tylko jedna strona. Oświadczył, że w pełni przestrzegają go Stany Zjednoczone, ale wskazał na Rosję jako na odpowiedzialną za łamanie postanowień umowy w związku z budową przez ten kraj nowego typu rakiety. Szef NATO zaznaczył przy tym, że Sojusz nie chce nowej zimnej wojny.

PAP/RIRM

drukuj