fot. flickr.com

Szef MSW Francji: terroryści z Katalonii byli w Paryżu

Terroryści zamieszani w ubiegłotygodniowe zamachy w Katalonii przez krótki czas przebywali w Paryżu, a powody tego pobytu wciąż są badane. Przyjechali do stolicy Francji niecały tydzień przed atakami – przekazał dziś szef francuskiego MSW Gerard Collomb.

W wywiadzie dla telewizji BFM TV minister przyznał, że śledczy na razie nie ustalili, dlaczego członkowie komórki terrorystycznej przybyli do Paryża.

„Była to wyjątkowo szybka podróż w tę i z powrotem” – powiedział Gerard Collomb.

Dodał, że grupa przyjechała do Paryża „do pracy”. Powiedział również, że francuski radar sfotografował samochód marki Audi, którym jechali terroryści. Auto przekroczyło dopuszczalną prędkość.

Według dziennika „Le Parisien” chodzi o pojazd, który został użyty przez pięciu terrorystów nad ranem w piątek podczas ataku w Cambrils, 100 km na południowy zachód od Barcelony. Zginęła tam jedna osoba.

„Le Parisien” podaje, że radar wykrył samochód 12 sierpnia w departamencie Essonne, na południe od Paryża. W samochodzie siedziały cztery osoby – cytuje dziennik źródło policyjne. Inne źródło twierdzi, że osoby te spędziły noc z 11 na 12 sierpnia w hotelu pod Paryżem.

Collomb przyznał, że francuskie siły bezpieczeństwa wiedziały, iż grupa ta przybyła do regionu paryskiego i „przekazały to władzom” Hiszpanii. Zastrzegł, że Francuzi „nie znali tej komórki, która była wyłącznie hiszpańska”.

Jak wyjaśnił, od zamachów „francuskie tajne służby śledzą tę sprawę w ścisłej współpracy z hiszpańskimi służbami”. Gerard Collomb w poniedziałek rozmawiał przez telefon z hiszpańskimi ministrem spraw wewnętrznych Juanem Ignacio Zoido. Ujawnił, że Zoido w środę będzie w Paryżu, by sformalizować współpracę francuskich i hiszpańskich sił bezpieczeństwa.

W wyniku zeszłotygodniowych zamachów w Barcelonie i Cambrils zginęło łącznie 15 osób, a ponad 120 zostało rannych.

PAP/RIRM

drukuj