fot. flickr.com

Społeczny sprzeciw wobec marszu gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów w Białymstoku 

Za tydzień w Białymstoku odbędzie się pierwszy marsz gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Mimo sprzeciwu tysięcy mieszkańców, prezydent miasta nie zakazuje marszu i jak mówi: ma związane ręce. Środowiska prawicowe organizują więc własne wydarzenie – piknik rodzinny.   

Podlasie sprzeciwia się homopropagandzie. 

– Oni wychodzą w przestrzeń publiczną i my musimy ich oglądać. Co gorsza, mogą to oglądać dzieci. Przyznam szczerze, że ja sam patrząc na to, jaki to jest poziom braku estetyki, tak to najdelikatniej nazwijmy, po prostu odwracam wzrok – mówi mieszkaniec gminy Juchnowiec Kościelny Marek Skrypko.

Za tydzień środowiska LGBT planują zorganizować swój marsz w Białymstoku. Prezydent miasta Tadeusz Truskolaski popierany przez Platformę Obywatelską nie weźmie udziału w marszu, a przebieg wcześniejszych parad w Gdańsku czy Warszawie krytykuje. Mimo to, marszu nie zamierza zakazać.

– Jako pierwsze wpłynęło zgłoszenie od nich, więc zgodnie z prawem, ustawy o zgromadzeniach, nie ma żadnych przeciwwskazań prawnych, aby odmówić rejestracji – wskazuje prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

Prezydent Truskolaski mógłby to zrobić w obawie o bezpieczeństwo publiczne. Zagrożenie istnieje, bo na ten dzień zgłoszono już aż pięćdziesiąt kontrmanifestacji. Taka liczba najlepiej świadczy o sprzeciwie społeczeństwa wobec tego typu inicjatyw. 

– To często jest wulgarne i wyzywające i od tego chcemy uchronić nasze dzieci. Tak je wychowujemy, aby nie miały kontaktu z tym, co obnaża ludzką godność i co jest właśnie takie wulgarne, nieestetyczne – wskazuje mieszkanka gminy Juchnowiec Kościelny Anna Skrypko.

Petycję w sprawie zakazu marszu gejów i lesbijek podpisało także ponad dziesięć tysięcy osób. Przeciwko paradzie LGBT występują także parlamentarzyści i władze województwa. 

– Podczas takich marszów dochodzi do różnego rodzaju ekscesów, obrażania uczuć religijnych. […]Nie wiemy do końca, czy to będzie manifestacja pokojowa, ale biorąc pod uwagę przykłady z innych miast, gdzie takie marsze miały miejsce, to należy się spodziewać, że tutaj, w Białymstoku też może dojść do różnego rodzaju skandalicznych zachowań – zaznacza radny PiS w Radzie Miasta Białystok Henryk Dębowski.

Dlatego lokalne władze podejmują swoją inicjatywę – piknik rodzinny.

– Będą organizowane koncerty, gry i zabawy dla dzieci, kino 5D, będzie kapsuła Greenvelo, będzie wielka zjeżdżalnia, balonowe zoo, będzie naukobus, miasteczko ruchu drogowego, będzie wystawa sprzętu wojskowego i policyjnego, będą darmowe badania profilaktyczne, wystawy samochodów zabytkowych i pokazy służb mundurowych – mówi marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki.

Każdy znajdzie coś dla siebie. Wstępnie piknik miał się odbyć przed katedrą – w centrum miasta. Jednak w tym przypadku, prezydent Truskolaski, nie wyraził na to zgody.

– Jako urzędnik działam zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem – podkreśla Tadeusz Truskolaski.

Wszystko dlatego, że środowiska homoseksualne wyznaczyły trasę swojego przemarszu tuż obok katolickiej katedry.

– Nie wydaje nam się, żeby manifestowanie, obnoszenie się z takimi postawami na ulicach miasta Białegostoku było potrzebne – zaznacza poseł PiS prof. Henryk Wnorowski.

W sprawie zabrał głos także metropolita białostocki ksiądz arcybiskup Tadeusz Wojda.

– Wobec takiej postawy mówimy stanowcze nie i powtarzamy za kard. Stefanem Wyszyńskim: „Non possumus – nie możemy się na to zgodzić!” Nie możemy pozwolić, aby wyśmiewano wartości dla nas najświętsze i bezkarnie obrażano nasze uczucia religijne. Nie bądźmy, wobec tego faktu obojętni! Ewangelia uczy nas szacunku i miłości do każdego człowieka i to staramy się czynić, ale nie godzimy się na szydzenie z naszej wiary i deprawację najmłodszych – podkreśla metropolita białostocki ksiądz arcybiskup Tadeusz Wojda.

Piknik rodzinny odbędzie się 20 lipca w sobotę, od godziny 14.00 do 20.00, na dziedzińcu Pałacu Branickich.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj