fot. PAP

Sławomir Nowak uznany winnym 

Sąd skazał posła PO Sławomira Nowaka za złożenie pięciu fałszywych oświadczeń majątkowych, w których nie ujawnił drogiego zegarka. Poseł zrzekł się mandatu. Wniosek złożył na ręce marszałka sejmu.

Sąd wymierzył mu łączną karę 20 tys. zł grzywny. Były minister transportu w rządzie Donalda Tuska nie zjawił się na ogłoszeniu wyroku. Poseł Sławomir Nowak w latach 2011-2013 nie ujawnił, że posiada zegarek wart więcej niż 10 tys. zł.  Nowak dopuścił się tym samym przestępstw z zamiarem ewentualnym – mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Dorota Radlińska.

Zdaniem Sądu oskarżony dopuścił się zarzucanych mu przestępstw z zamiarem ewentualnym, tj. przewidując możliwość przestępstwa godził się na jego popełnienie. Do przekonania takiego Sąd doszedł przede wszystkim w oparciu o treść złożonych zeznań przez świadków: Sylwestra Ruszkiewicza oraz Sławomira Jastrzębowskiego. To właśnie przez pryzmat zeznań tych świadków, które Sąd w całości uznał za wiarygodne, poddana została ocenie wiarygodność wyjaśnień oskarżonego – oznajmiła sędzia Dorota Radlińska.

Sławomir Nowak może odwołać się od wyroku sądu. Sprawa stała się głośna, gdy w 2013 r. napisał o niej jeden z tygodników. Skazany przez cały proces utrzymywał, że zegarek był prezentem od rodziców i żony na 35. urodziny.

RIRM

drukuj