fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Rolnicy nie zlikwidują miasteczka namiotowego

Miasteczko namiotowe przed kancelarią premiera pozostanie co najmniej do 10 marca – poinformował Jerzy Chróścikowski, przewodniczący rolniczej „Solidarności”.

Dodał, że szybsze zakończenie strajku jest możliwe, zależy ono jednak od premier Ewy Kopacz i tego czy podejmie dialog z rolnikami protestującymi już 13. dzień w Warszawie.

Wczoraj rolnicy z OPZZ poinformowali, że zawiesili swój protest na trzy tygodnie. Jerzy Chróścikowski powiedział dziś, że nie oznacza to przerwania protestu wszystkich rolników i likwidacji miasteczka namiotowego.

– Będziemy tu – co najmniej – do 10 marca i to jest stanowisko, które podjęte zostało niezmiennie. W kraju nadal trwają protesty, które z różnym nasileniem są organizowane w różnych miejscowościach. One będą trwały w zależności od tego, jaki będzie postęp ze strony pani premier. Wszystko zależy od tego, czy ten dialog będzie w końcu prowadzony, czy nie. Jeśli tak, to skończymy je wcześniej, jeżeli nie, to oczywiście te protesty w terenie będą dalej trwały, także nasz pobyt w miasteczku. (…) Apelujemy do pani premier, aby zastanowiła się nad tym, czy chce rolników trzymać pod swoimi oknami, czy chce prowadzić dialog – tłumaczy Jerzy Chróścikowski.

Protestujący rolnicy domagają się dopłat do produkcji mleka i mięsa, a także ochrony polskich ziem przed wykupem przez obcokrajowców. Postulaty te nadal pozostają aktualne, a obecne działania ministra spóźnione i niewystarczające – tłumaczy Jerzy Chróścikowski.

– Pan minister mówi, że dopiero notyfikuje działania w komisji UE. Panie ministrze, dobrze, że pan to robi. Tylko dlaczego tak długo, że aż musimy tu stać, żeby pan dopiero pod wpływem protestu zrealizował nasze postulaty? Niech pan to realizuje, niech natychmiast uzgodni z panią premier i powie, że te ustawy, które są w Sejmie będą realizowane i rząd zagwarantuje, że je przegłosuje, wówczas będziemy mogli powiedzieć, że opuścimy miasteczko. Jest też kwestia cen. Są z nami rolnicy, którzy mówią, że cena żywca wcale nie rośnie, a nawet w tym tygodniu spadła o 50 gr. Świadczy to o tym, że nic nie jest załatwione – mówił Jerzy Chróscikowski.

Przypomnijmy, że minister rolnictwa Marek Sawicki stara się w Brukseli o rozszerzenie listy produktów mleczarskich przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej z pominięciem pewnych obostrzeń fito-sanitarnych. Minister rolnictwa Marek Sawicki rozmawiał wczoraj na ten temat z unijnym komisarzem do spraw zdrowia.

 

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj