fot. sxc.hu

Rodzina woła o pomoc. Rząd tego wołania „nie słyszy”

„Rodzina jest receptą na kryzys i państwo powinno stwarzać jej udogodnienia, a nie ją osłabiać” – powiedział senator Waldemar Kraska.

Podczas wczorajszych „Rozmów Niedokończonych” na antenie TV Trwam, wiceprzewodniczący senackiej komisji rodziny podkreślił, że w ostatnich latach wprowadzane są ustawy, które odbierają rodzinom przywileje.

– W tym roku – tylko z tego powodu, że została zmieniona ustawa o zasiłkach rodzinnych – oszczędności dla rządu będą wynosiły 170 mln zł., a w następnym roku będzie to kwota 654 mln zł. Chodzi o to, żeby odebrać pieniądze najuboższym, tym najbardziej potrzebującym. Taka sytuacja niestety będzie zmuszała do tego, że ludzie będą oddawać swoich rodziców do domów opieki. Myślę, że większość społeczeństwa chciałaby, aby ich rodzice byli dochowani w domu. Na tym polega rodzina, że jest zawsze ze sobą – razem, zarówno w tych złych, jak i dobrych czasach. Niestety, nasze państwo nam w tym nie pomaga – akcentuje senator Waldemar Kraska.

Zdzisław Pupa, kandydat na senatora w wyborach uzupełniających na Podkarpaciu podkreślał, że kiedy rządzący mówią dziś, iż czeka nas świetlana przyszłość, to jednak na dole sytuacja jest trudna. Jednym z głównych problemów – jak dodał – jest brak pracy.

– Trudna jest sytuacja wielu drobnych przedsiębiorców i handlowców, którzy nie uczestniczą w sieci handlu wielkoprzemysłowego. To wszystko uderza w rodzinę, trafia w nią bezpośrednio jak bumerang. W tej chwili jesteśmy na półmetku wakacji, za chwilę dotrzemy do ich końca i znowu zacznie się sytuacja z tzw. wyprawkami. Koszt takiej wyprawki wynosi ok. 700 zł. Proszę sobie wyobrazić sytuację w jakiej znajdą się rodziny wielodzietne. To przecież ogromne koszty, a dzisiaj niestety nie ma pomocy państwa z tego tytułu. Dlatego potrzeba takich działań, które rzeczywiście będą służyły i zabezpieczały rodzinę – podkreślił Zdzisław Pupa.

 

RIRM

drukuj