fot. flickr.com

Reakcje niemieckich mediów na wyniki czeskich wyborów

Zwycięstwo Andreja Babisza oznacza, że Czechy poszły w ślady Polski i Węgier, dołączając do bloku „nieliberalnych demokracji” – twierdzą niemieccy komentatorzy.  Zdaniem „Die Welt” wyniki czeskich wyborów świadczą o tym, że rozszerzenie UE było przedwczesne.

Według niemieckiego publicysty Andrej Babisz, przywódca zwycięskiej partii ANO, „bierze na celownik UE i cudzoziemców oraz szuka zbliżenia z Rosją”.

„Andrej Babisz nie jest zażartym nacjonalistą z ugruntowanym programem, jak Jarosław Kaczyński w Polsce. Pomimo tego jest jednak niebezpieczny” – ocenił.

Autor przypomina, że w unijnych traktatach zapisane jest, że do Wspólnoty może wstąpić kraj, który przestrzega reguł UE. Blok „nieliberalnych demokracji” byłby „frontalnym atakiem na UE jako wspólnotę prawa” – uważa komentator.

Pomysł Polski aby iść w kierunku Europy Ojczyzn, a nie unijnego superpaństwa, zyskuje coraz szersze poparcie – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog. Proces zwycięstw partii antyestablishmentowych trwa – dodał.

 Jeżeli bierzemy pod uwagę ten wynik wyborów w Czechach to wpisuje się on w ten kontent. Faktem jest, że odrzucenie przez Babisza pomysłu „Europy dwóch prędkości”, odrzucenie pomysłu relokacji uchodźców, czy wreszcie odrzucenie pomysłu wprowadzenia w Czechach waluty Euro – wszystko to w Niemczech budzi niepokój. Wydawało się, że Czechy, jeden z najbogatszych krajów środkowoeuropejskich wpisze się wprost w politykę niemiecką. Okazuje się, że jest inaczej. To daje szansę Polsce na oddech, na to, że ten nacisk, który idzie z Brukseli, ta nieustanna presja, że ona będzie słabła, ponieważ tych krajów, z którymi oni mają problemy, jest coraz więcej – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

ANO wygrało wybory do Izby Poselskiej. Partia ta zdobyła 29,6 proc. poparcia. Drugie miejsce zajęła Obywatelska Partia Demokratyczna, a trzecie – Piraci. Skrajnie prawicowe ugrupowanie Wolność i Demokracja Bezpośrednia, obiecujące referendum w sprawie wystąpienia z UE, poparło 10,6 proc. głosujących.

RIRM

drukuj