fot. PAP/Grzegorz Jakubowski

Prof. Żurawski vel Grajewski: KE uderza w państwa Europy Środkowej

„To najlepszy sposób na złamanie procesu integracji europejskiej i rozbicie samej Unii” – tak do propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej stałego rozdzielania imigrantów odniósł się prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski. W środowej audycji „Aktualności dnia” tłumaczył, że polityka KE może przyczynić się do wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

250 tys. euro za każdego uchodźcę – to koszty, jakie poniosą kraje Unii Europejskiej, które nie zgodzą się na forsowaną przez Komisję Europejską propozycję stałego rozdzielana imigrantów. WIĘCEJ

Sprzeciw wobec pomysłu KE wyrazili ministrowie spraw zagranicznych Polski i Węgier. Krytycznie projekt ocenił także Mariusz Błaszczak, szef MSWiA. „To najlepszy sposób na złamanie procesu integracji europejskiej i rozbicie samej Unii” – podkreślił na antenie Radia Maryja prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Trzeba pamiętać, że 23 czerwca oczekujemy referendum w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy, podejmując swoje decyzje referendalne, będą skonfrontowani z taką właśnie propozycją. Na dodatek jest to uderzenie w interesy i pozycję polityczną państw Europy Środkowej i wszystkich nowych państw członkowskich. W tej propozycji widać, że stare, bogate państwa Unii Europejskiej (…) chciałyby nie tylko przerzucić część ciężarów na nowe państwa członkowskie czy kraje nie będące docelowymi państwa imigracji, ale także i ewentualnie użyć ich zasobów finansowych, gdyby te  sprzeciwiały się samym przemieszczeniom ludności – zaznaczył gość środowej audycji „Aktualności dnia”.

Jak wskazywał, mamy do czynienia z próbą przymusowego osiedlania imigrantów w takim, a nie innym kraju. Dodał, że w jego ocenie propozycja Komisji Europejskiej jest fizycznie niewykonalna.

Żaden szanujący się kraj nie może zgodzić się na to, żeby być – mówiąc w przenośni – Syberią dla kogokolwiek, czyli miejscem zesłania – tłumaczył prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Przypomniał, że KE nie ma kompetencji podejmowania decyzji w tej kwestii. Posiada jedynie prerogatywę w postaci inicjatywy ustawodawczej, która to musi być przegłosowana przez Radę Unii Europejskiej – zauważył. Duży wpływ na stosunek krajów członkowskich wobec pomysłu Komisji Europejskiej mogą mieć zbliżające się w niektórych państwach wybory parlamentarne bądź prezydenckie.

Trzeba by to skonfrontować z kalendarzem politycznym, wyborczym w 28 państwach członkowskich i zobaczyć, jaki mógłby być tego wynik, pamiętając, że obok decyzji rządów są jeszcze decyzje obywateli, czyli wyborców. Każdy z rządów demokratycznych musi się z nimi liczyć w perspektywie nadchodzących wyborów. Sądzę, że ta propozycja zostanie odrzucona i upadnie – mówił gość środowej audycji „Aktualności dnia”.

Przyznał jednak, że działania KE już wpłynęły negatywnie na sytuację polityczną w Europie i mogą mieć istotne znaczenie w kontekście zbliżającego się referendum w Wielkiej Brytanii.

Tzw. Brexit uderzałby drastycznie w interesy Polski. Byłby bowiem ciosem wymierzonym w związki transatlantyckie czy współpracę brytyjsko-skandynawsko-bałtycko-środkowoeuropejską – dodał.

Wyjście Brytyjczyków z Unii zmieni status Polaków na Wyspach. Przestaną oni być współobywatelami w ramach Unii Europejskiej, współobywatelami dla Brytyjczyków, a staną się obcokrajowcami na terytorium Zjednoczonego Królestwa i tak będą traktowani. W wymiarze strategicznym, pozycji państwa polskiego i możliwości rozmaitych kombinacji politycznych, i w wymiarze interesów – nazwijmy to – zwykłych Polaków przebywających na Wyspach leży pozostanie Wielkiej Brytanii w ramach Unii Europejskiej – akcentował prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Jak zauważył, punktem zwrotnym dla Unii Europejskiej będzie 23 czerwca (referendum w Wielkiej Brytanii). Jeśli Brytyjczycy zostaną w UE, to koncepcja KE zostanie najprawdopodobniej wycofana – dodał.

Jeśli zaś wyjdą, to nastąpi tak potężny wstrząs i – moim zdaniem – chaos w strukturach unijnych, że trudno jest prognozować, co będzie dalej. Zapewne spora grupa państw będzie zastanawiała się, czy iść śladem Brytyjczyków czy nie – zaznaczył.

Do polityki migracyjnej Unii Europejskiej odniósł się w rozmowie z portalem Radia Maryja wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak. Jak deklarował, lepszym rozwiązaniem w kwestii polityki migracyjnej jest zaproszenie do Polski naszych rodaków ze Wschodu, aniżeli otwieranie drzwi przed imigrantami z innych kręgów cywilizacyjnych. WIĘCEJ

Całą rozmowę o. Dariusza Drążka CSsR z prof. Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim, gościem środowej audycji „Aktualności dnia”, można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj