Prof. W. Wysocki: W społeczeństwie narasta oczekiwanie, że będą podjęte zdecydowane kroki

Kiedy Siciński protestował przeciwko Konstytucji 3 Maja, bp Adam Krasiński zawołał: „ogolić mu głowę i odesłać do czubków” – powiedział w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prof. Wiesław Wysocki. Historyk i wykładowca UKSW stwierdził, że to zawołanie jest dzisiaj bardzo potrzebne i być może jest najskuteczniejszym antidotum dla protestujących w Sejmie.

Prof. Wiesław Wysocki zauważył, że protesty w obronie demokracji zawsze powinno się uważać za słuszne, jednak historia pokazała, że postulatach obrony demokracji szlacheckiej wyrosła m.in. konfederacja targowicka.

Mamy własną historię, gdzie to, co jest piękne, sąsiaduje przy takim samym patosie słów z łajdactwem, z tym, co jest marginesem społecznym, co więcej – co jest postawą antypolską. Musimy sobie zdawać sprawę, że to jest taki duch Targowicy, która wyrosła przecież na wspaniałych, podobnych tendencjach obrony demokracji szlacheckiej, obrony tego, co jest wartością dla braci szlachty najważniejszą, przed despotyzmem króla i tych, którzy chcieli konstytucja pognębić społeczeństwo polskie – wskazywał prof. Wiesław Wysocki.

Celem protestu opozycji jest odsunięcie od władzy Prawa i Sprawiedliwości – ocenił historyk. Jak dodał, w tym celu mogą być stosowane różne działania, łącznie z ingerencją innych państw w sprawy Polski.

Obalić rząd – to jest cel ostateczny – poprzez różne formy, poprzez nowe wybory. […] W kampanii wyborczej można na różny sposób wykorzystać różną pomoc. Jeżeli dzisiaj mówimy o tym, że Rosja interweniowała w jakiś sposób w wyborach amerykańskich, to dlaczego nie będzie bardziej zainteresowana także wyborami polskimi? – pytał prof. Wysocki.

Wykładowca UKSW zaznaczył, że opozycja szuka kolejnych pretekstów, licząc na użycie siły przez partię rządzącą.

Myślę, że chodzi o sprowokowanie, bo w gruncie rzeczy są granice ludzkiej odporności.[…] Wykluczenie jednego z posłów dało formalny asumpt, bo gdyby nie pojawił się ten pretekst, to znalazłby się inny i zaplanowane działanie zostałoby zrealizowane. Dlatego szuka się takich pretekstów, które by spowodowały „uruchomienie” tego kamyka, za którym pójdzie lawina. Wtedy uruchamia się pewien proces, który trudno kontrolować, który trudno powstrzymać i na tym można wygrać, zwłaszcza wygrywają awanturnicy – akcentował prof. Wiesław Wysocki.

Prof. Wysocki wykazał również sprzeczność w rozumowaniu posłów PO, którzy głoszą hasła o braku budżetu na 2017 rok, jednocześnie pobierając z niego pieniądze w ramach swojego wynagrodzenia oraz prowadzenia biur poselskich.

Przeglądając internet znalazłem ciekawe stwierdzenie: jeżeli opozycja totalna […] w roku 2017, kiedy (jej zdaniem) nie ma formalnie budżetu, a bierze swoje apanaże, bierze diety i pieniądze na prowadzenie swoich biur, to jest to ewidentnie okradanie państwa polskiego. To wynika z ich własnej interpretacji – zwrócił uwagę prof. Wiesław Wysocki.

Zachowania posłów opozycji, którzy w przeszłości sprawowali funkcje marszałków oraz ministrów, jest odarciem się z godności – podsumował historyk i wykładowca UKSW.

Jeżeli ktoś był ministrem, marszałkiem – to jest przecież tytuł dożywotni – to należy godnie ten tytuł nosić. Natomiast tutaj mówi się, np. jak Kukiz, o piaskownicy, inni używają porównań jeszcze dosadniejszych. Ci ludzie odarli się sami z godności – podkreślił prof. Wiesław Wysocki.

 

RIRM

drukuj