Wpisy

Prof. W. Wysocki dla „Naszego Dziennika”: Skala okrucieństwa, metodyka działania i bezwzględność wobec ludności cywilnej czynią z banderyzmu fenomen co najmniej tak zbrodniczy jak nazizm czy komunizm, a w niektórych epizodach – jeszcze bardziej bestialski

Banderyzm mieści się w tym samym szeregu ideologii totalitarnych, które realizowały najbrutalniejsze formy przemocy i ludobójstwa. Trzeba przypomnieć kontekst: to doktryna wyrastająca na gruncie nacjonalistycznych mitologii, ale czerpiąca także z najgorszych wzorców XX wieku – z rasistowskiej logiki nazizmu i z przemocy ideologii stalinowskiej. W jej rdzeniu leżało przekonanie o obowiązku „oczyszczenia” przestrzeni etnicznej: „Ukraina dla Ukraińców” przełożona na praktykę oznaczała, że obcy – Polacy, Żydzi, Węgrzy, Ormianie i inni – mieli być nie tylko wypędzeni, lecz także systematycznie likwidowani. Skala okrucieństwa, metodyka działania i bezwzględność wobec ludności cywilnej czynią z banderyzmu fenomen co najmniej tak zbrodniczy jak nazizm czy komunizm, a w niektórych epizodach – jeszcze bardziej bestialski. Mówienie o tym otwarcie to kwestia uczciwości wobec ofiar i obowiązku historycznego – powiedział prof. Wiesław Wysocki, historyk i wykładowca akademicki, w rozmowie z red. Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika”.

[Nasz Dziennik] Prof. W. Wysocki: Niemcy nie mogą już dłużej udawać, że temat reparacji nie istnieje. Choć przez lata chowali się za plecami kolejnych ekip w Warszawie, licząc na ich uległość, to rzeczywistość ich dogania

Prezydent Nawrocki już jako kandydat mówił jasno o konieczności dochodzenia reparacji, później potwierdził to 1 września na Westerplatte, a teraz powtórzy w Berlinie – i to nie przypadkiem w przeddzień kolejnej bolesnej rocznicy, agresji sowieckiej 17 września, kiedy drugi sojusznik Hitlera uderzył na Polskę. To są daty niezwykle wymowne, bo przypominają, że byliśmy ofiarą dwóch totalitaryzmów, które wspólnie chciały nas zniszczyć. I dziś Niemcy nie mogą już dłużej udawać, że temat reparacji nie istnieje. Choć przez lata chowali się za plecami kolejnych ekip w Warszawie, licząc na ich uległość, to rzeczywistość ich dogania. Sprawiedliwość polega na tym, że kat musi zadośćuczynić ofierze – i Niemcy w końcu będą musieli to przyznać, niezależnie od tego, jak bardzo będą się wzbraniać – mówił prof. Wiesław Wysocki, historyk i wykładowca akademicki, w rozmowie z dziennikarzem „Naszego Dziennika”.

Prof. W. J. Wysocki: Zarówno „Inka”, jak i „Zagończyk” byli ludźmi, którzy chwycili za broń, by walczyć o wolność swojego kraju. Ich śmierć nadała wielki sens ich życiu

Zarówno „Inka”, jak i „Zagończyk” byli ludźmi, którzy chwycili za broń, by walczyć o wolność swojego kraju (…). Ich śmierć nadała wielki sens ich życiu. Słowa „Inki” przekazane w grypsie skierowanym do sióstr Mikołajewskich o treści: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba” stały się swoistym imperatywem, ideą przewodnią dla pokolenia dzisiejszej młodzieży, dla tych, którzy armię podziemną wydobywali i wydobywają na powierzchnię – powiedział prof. Wiesław Jan Wysocki, historyk, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Prof. W. J. Wysocki o Bitwie Warszawskiej: Wykorzystaliśmy bardzo wiele błędów bolszewickich, podczas kiedy oni nie potrafili wykorzystać naszych

Wykorzystaliśmy bardzo wiele błędów bolszewickich. Rozbiliśmy radiostację 4 Armii Szuwajewa i dowództwo dywizji bolszewickiej. Mieliśmy wgląd w ich depesze, czytaliśmy ich rozkazy. Jednocześnie zagłuszaliśmy radiostacje, które otrzymywały swój sygnał od Tuchaczewskiego – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam, prof. Wiesław Jan Wysocki, historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zwrócił uwagę, że wojna polsko-bolszewicka była starciem cywilizacyjnym.

[NASZ DZIENNIK] Prof. W. J. Wysocki o płk. W. Pileckim: Wiele wskazuje, że sprawą mordu sądowego osobiście zainteresowany był premier J. Cyrankiewicz, który był konfidentem obozowego gestapo w Auschwitz

W czerwcu 1946 r. Witold Pilecki dostał informację o grożącym mu niebezpieczeństwie aresztowania, ale na propozycję ucieczki do Londynu odpowiedział negatywnie. Dalszy ciąg swojej misji dla Ojczyzny określił słowami: „Ja stąd nie wyjadę. Ktoś tu musi trwać bez względu na konsekwencje”. Zamiast tego wysłał list do premiera Józefa Cyrankiewicza, w którym zarzucił mu, że kłamliwie przedstawia swoje zasługi dla obozowej konspiracji. W KL Auschwitz więźniowie przyrzekli sobie, że jeśli przeżyją, będą mówić tylko prawdę (…). Wiele wskazuje, że sprawą mordu sądowego osobiście zainteresowany był ówczesny reżimowy premier Józef Cyrankiewicz, były więzień KL Auschwitz, gdzie – jak wiele wskazuje – stał się konfidentem obozowego gestapo, a później zaciągnął się pod sztandary innego bliźniaczego totalitaryzmu, który odpłacił się mu dygnitarstwem i tytułem „żelaznego premiera” – napisał prof. Wiesław Jan Wysocki w artykule dla „Naszego Dziennika”.

Prof. W. Wysocki dla „Naszego Dziennika” o zarzutach prof. B. Engelking wobec Polaków: Szmalcownicy byli, ale byli ścigani przez Polskie Państwo Podziemne. Faktem jest, że każda społeczność ma swój margines postaw, ale społeczeństwo polskie w przytłaczającej większości wspierało Żydów

Szmalcownicy, owszem, byli, ale byli ścigani przez Polskie Państwo Podziemne. Natomiast kiedyś podejmowałem temat o policji żydowskiej, która była uważana przez Żydów w gettach za gorszą od Gestapo, a przecież to byli funkcjonariusze rekrutujący się tylko ze społeczności żydowskiej. O ile szmalcownicy byli ścigani przez państwo polskie, to wspomniani funkcjonariusze policji żydowskiej byli w jakiś sposób chwaleni (…). Jeśli chodzi o Żydów na terenie okupacji sowieckiej – to jest osobne zagadnienie, ale można powiedzieć, że istniała ścisła współpraca antypolska z okupantem sowieckim. Zresztą znalazło to później swoje odzwierciedlenie w dużej liczbie Żydów w aparacie bezpieczeństwa, aparacie represji (…). Faktem jest też, że każda społeczność ma swój margines postaw, zachowań, ale chodzi o to, żeby to był tylko margines. Żydzi mieli taki margines i taki margines mieli również Polacy, ale społeczeństwo polskie w przytłaczającej większości wspierało Żydów – powiedział prof. dr. hab. Wiesław Wysocki, historyk, prezes Instytutu Józefa Piłsudskiego oraz wiceprezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, w rozmowie z red. Mariuszem Kamienieckim z „Naszego Dziennika”.

W Działdowie w najbliższy poniedziałek odbędzie się konferencja „Budowanie tożsamości narodowej poprzez politykę historyczną”  

W poniedziałek, 10 października 2022 roku, o godzinie 10.30 w Centrum Kształcenia Ustawicznego w Działdowie odbędzie się konferencja naukowa pt. „Budowanie tożsamości narodowej poprzez politykę historyczną”.  O tym, jak powinna ta polityka wyglądać, będą dyskutować wybitni historycy, m.in. prof. Andrzej Nowak, prof. Wojciech Polak oraz prof. Wiesław Jan Wysocki. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły i Tv Trwam.

[TYLKO U NAS] Prof. W. J. Wysocki o rosyjskich zbrodniach na Ukrainie: Mamy do czynienia ze wschodnią dziczą. Okrucieństwo, sadyzm, katusze bieżącego agresora są wszczepione w ich „kulturę”. To zwyrodnienie kulturowe

Doświadczenia z okresu walk z Rosjanami, a potem Sowietami i dzisiejsze są takie same. Oni nic się nie zmieniają. Mamy do czynienia z czymś, co moglibyśmy określić jako wschodnią dzicz. Okrucieństwo, sadyzm, katusze są elementem, który w przypadku bieżącego agresora jest immanentnie wrodzony, wszczepiony w ich „kulturę”, czyli de facto zwyrodnienie kulturowe (…). To nie jest incydentalny przypadek. To jest coś systemowego i immanentnie tkwiącego w charakterze Rosjanina, który wyzwala z siebie to, co najgorsze – powiedział prof. Wiesław Jan Wysocki, historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] Prof. dr hab. W. J. Wysocki: Zachód jest obojętny na cierpienia innych, choć agresja na Ukrainę przybrała charakter wojny totalnej

Agresja rosyjska sprawiła, że w naród ukraiński wstąpił nowy duch. Społeczeństwo przekonało się, że istnieje jedna Ukraina. Widzimy świadectwa stworzenia tożsamości narodowej. Natomiast na Zachodzie mamy do czynienia z kolejnym pokoleniem ludzi, które jest obojętne na cierpienia innych. Poza tym oni żyją fobią wobec Moskwy. Są przekonani, że rosyjskiego niedźwiedzia nie należy drażnić. Tymczasem agresja na Ukrainę przybrała charakter wojny totalnej, która ma wszelkie cechy czystki etnicznej – powiedział prof. dr hab. Wiesław Jan Wysocki, kierownik Katedry Historii XIX i XX wieku na Wydziale Nauk Historycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Prof. W. Wysocki: Działania Zachodu wobec Rosji były spóźnione

Działania Zachodu były spóźnione, nieadekwatne do potrzeb. Boję się, że w tej chwili, kiedy mamy już otwartą wojnę, agresję bez żadnego kamuflażu, reakcja Zachodu oczywiście na początku będzie ostra, jeśli chodzi o elementy werbalne, natomiast będzie ona później łagodzona – mówił w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja prof. Wiesław Wysocki, historyk, odnosząc się do zaatakowania Ukrainy przez Rosję.

[TYLKO U NAS] Prof. W. Wysocki: Kiedy chciano uhonorować Z. E. Szendzielarza, prawie połowa parlamentarzystów protestowała. To skandal, przypominający czasy stalinowskie. Czas najwyższy, by zaistniało święto pamiętające o Armii Krajowej

Kiedy chciano uhonorować Zygmunta Edwarda Szendzielarza ps. „Łupaszka”, prawie połowa parlamentarzystów wyszła w proteście przeciwko decyzji. To kolejne przypomnienie, że Armia Krajowa jest zaplutym karłem reakcji i to, co zrobili parlamentarzyści, jest skandalem, który przypomina czasy stalinowskie. Czas najwyższy, żeby zaistniało święto pamiętające o Armii Krajowej – powiedział prof. Wiesław Wysocki, kierownik Katedry Historii XIX i XX wieku na Wydziale Nauk Historycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.