fot. flickr.com

Prezydent podpisze ustawę dot. reformy oświaty jeszcze w tym roku?

Najprawdopodobniej do końca roku prezydent Andrzej Duda podpisze ustawę zakładającą reformę oświaty. Przeciw rozwiązaniom wypracowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej protestuje część środowiska nauczycieli.

Głównym zadaniem reformy jest powrót do dawnego systemu kształcenia, w którym szkoła podstawowa trwała 8 lat. Teraz, po ukończeniu tego etapu, uczeń będzie mógł wybrać jedną z trzech szkół: 4-letnie liceum, 5-letnie technikum lub 3-letnią szkołę branżową I stopnia.

Oznacza to, że zlikwidowane zostaną gimnazja. Jednocześnie, ważnym elementem jest przywrócenie szkolnictwa zawodowego, właśnie w postaci szkół branżowych. Będą one odpowiadać na potrzeby rynku, kształcąc specjalistów w wybranych dziedzinach.

Na te zmiany nie godzi się część nauczycieli, w tym Związek Nauczycielstwa Polskiego, który protestuje dziś przed Pałacem Prezydenckim. Zdaniem ZNP, reforma doprowadzi do zwolnień.

MEN odpowiada, że tak się nie stanie. Przygotowaliśmy szereg rozwiązań dotyczących ochrony miejsc pracy dla nauczycieli – podkreśla rzecznik resortu Anna Ostrowska.

– Chcemy przygotować te zmiany w bardzo elastyczny sposób. Dodatkowo też powstał zespół ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. M.in. dzisiaj odbyło się kolejne posiedzenie zespołu. Składa się on z przedstawicieli samorządów, związków zawodowych, resortów odpowiedzialnych za określone szkoły i przedstawicieli MEN. Chcemy też pokazać, że bardzo intensywnie pracujemy z przedstawicielami związków zawodowych i samorządów po to, aby przygotować rozwiązania, które będą dobre dla nauczycieli, które sprawią, że zawód nauczyciela będzie wynagradzany w odpowiedni sposób – mówiła rzecznik MEN.

Reforma ma także przywrócić klasyczne zadanie szkoły, jakim jest wychowanie i przystosowanie młodych ludzi do aktywnego i odpowiedzialnego udziału w życiu społecznym.

RIRM

drukuj