fot. PAP

Premier przyjął sprawozdanie prokuratora generalnego za 2013 r.

Premier Donald Tusk przyjął sprawozdanie prokuratora generalnego z działalności prokuratury w 2013 roku.

Sprawozdanie Andrzeja Seremeta w lipcu negatywnie ocenił szef resortu sprawiedliwości, Marek Biernacki. Zarzucił mu m.in. nieprzygotowanie prokuratury do reformy procedury karnej, jednak opinia ministra nie jest wiążąca.

Opublikowany wiosną raport liczy ponad 1000 stron i opisuje działalność prokuratury w zakresie prowadzonych śledztw, a także kwestie współpracy międzynarodowej.

Poseł Stanisław Piotrowicz, prokurator w stanie spoczynku nie ukrywa zdziwienia, że premier przyjął to sprawozdanie tak szybko.

– Donald Tusk cały czas czynił wszystko, żeby o wszystkim decydować a jednocześnie za nic nie ponosić odpowiedzialności. Również temu miała służyć rzekomo niezależna prokuratura. Ilekroć były skargi na funkcjonowanie prokuratury, Tusk odpowiadał – jego rząd przeprasza, to nie my, to niezależny prokurator, my nie mamy względem prokuratora żadnych uprawnień. W tej chwili skoro premier opuścił „tonący statek” nie stoi nic na przeszkodzie, żeby się rozliczył z wszystkimi i zatwierdził sprawozdanie prokuratora generalnego, bo w końcu już nie będzie za to odpowiadał – jest już w Brukseli, umywa ręce – mówił poseł Stanisław Piotrowicz.

Zarówno w roku 2012 jak i 2013, premier zwlekał z przyjęciem raportu prokuratora za ubiegły rok. Wątpliwości szefa rządu budziła wówczas m.in. kwestia śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej i rola w nim prokuratora generalnego.

Przypomnijmy, że w 2010 roku doszło do rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Sprawozdanie za rok 2013 jest czwartym, które Andrzej Seremet składa premierowi.

 

RIRM

drukuj