Apel do premiera ws. mieszkań

Zdecydowałem się wystosować list otwarty do Premiera Donalda Tuska dlatego, że gdy byłem czynnym posłem, wielokrotnie przychodzili do mnie ludzie z problemami mieszkaniowymi, szczególnie ludzie biedniejsi i rodziny wielodzietne.

Ostatnio pojawiły się dane GUS-u za 2013 rok, które pokazują ewidentnie, że niszczy się polskie budownictwo mieszkaniowe. Choćby informacja, że w poprzednim roku oddano o 4,4% mniej mieszkań do użytkowania, wydano 16% mniej niż w 2012 roku pozwoleń na budowę mieszkań. Sytuacja polskiego mieszkalnictwa jest dramatyczna. 47% osób mieszka w przeludnionych mieszkaniach, a gorszy wynik mają tylko Bułgarzy i Rumuni. Najsmutniejsze jest to, że ta sytuacja najbardziej dotyka ludzi z mieszkań ubogich. 40 % budowanych mieszkań to lokale deweloperskie, czyli mieszkania drogie, a tylko 5 % oddanych w tamtym roku lokali, kwalifikuje się do lokali spółdzielczych, społeczno-czynszowych, komunalnych, socjalnych. Nie buduje się lokali dla biedniejszych rodzin i to jest duży problem.

Zadaję w liście do pana Premiera pytanie o politykę rządu. Mam na myśli choćby zmianę polityki mieszkaniowej i likwidacja w 2009 roku Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Na jego miejsce rząd wprowadził program wsparcia społecznego, tymczasem ta obietnica nie została spełniona. Budownictwo spółdzielcze i społeczne na wynajem całkowicie upada. W Polsce wynajmuje się około 15% lokali, dlatego, że ludzi nie stać na taki wynajem, gdy w innych krajach europejskich jest to około 40%. Stąd moje pytanie do Premiera czy zdaje sobie sprawę na tym swoim wysokim urzędzie jaka jest sytuacja mieszkaniowa i dlaczego rząd nie podejmuje realnych działań, które maja tę sytuację zmienić? Przykładowo, dlaczego rząd odrzucił możliwość zakupu mieszkań z dopłatami na rynku wtórnym? Mogą być dopłaty do lokali deweloperskich, dla bogatych, których na to stać, a nie ma wsparcia finansowego na rynku wtórnym, czyli tam, gdzie rzeczywiście ludzie ubożsi te mieszkania kupują.

Drugim z problemów, na który zwracam uwagę to budynki wielorodzinne wybudowane w latach 60. i 70. XX wieku, czyli tzw. wielka płyta w czasach PRL, które wymagają natychmiastowego remontu. Obecnie szacuje się, że około 1 mln mieszkań należy wyburzyć ze względu na zły stan techniczny, za chwilę będzie to ogromny problem spółdzielni mieszkaniowych, które opierają się na tzw. wielkiej płycie.

Jedno jest pewne, ten rząd nie podjął realnych działań na rzecz likwidacji kryzysu budownictwa mieszkaniowego, co więcej, działania, które są prze ten rząd podejmowane są nastawione na wsparcie deweloperów, ułatwiając im sprzedaż mieszkań, a nie ludzi biedniejszych czy rodzin wielodzietnych, które rzeczywiście tych mieszkań potrzebują. Nie ma wątpliwości, że ta kwestia musi być zmieniona jeżeli rzeczywiście chcemy przezwyciężyć w najbliższych latach kryzys demograficzny.

Kiedy czytam komentarze pod moim listem do Premiera, internauci sugerują, że zamiast tych wszystkich pytań powinienem zapytać Premier tylko o jedno: kiedy poda się do dymisji? Może dopiero wtedy uda się uzdrowić politykę budownictwa mieszkaniowego w naszym kraju.

List pos. Górskiego

Artur Górski, poseł PiS

 

drukuj