fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Premier M. Morawiecki: Polska potrzebuje ciągłości przekazywania tradycji

Tu jest Polska, tu jest polskość, tu się czuje polską tradycję i kulturę – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z przedstawicielkami Kół Gospodyń Wiejskich. Jego zdaniem Polska potrzebuje ciągłości przekazywania tradycji.

Szef rządu spotkał się we wtorek z przedstawicielkami Kół Gospodyń Wiejskich w Węgrzcach Wielkich (woj. małopolskie).

Premier wyraził uznanie dla pracy gospodyń wiejskich.

„Chciałem podziękować paniom za to, co panie robicie. To jest coś przepięknego, to pielęgnowanie naszej tradycji i kultur, ale też poprzez życie codzienne, śpiewy, tańce, nasze potrawy. To co panie robicie, to coś absolutnie najważniejszego i przepięknego” – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Zwracając się do uczestniczek spotkania premier Morawiecki podkreślił, że „tu jest Polska”.

„Tu jest Polska, tu jest polskość; tu się czuje polską tradycję i kulturę. Chcę bardzo podziękować, że przechowujecie tę Polskę” – zaznaczył premier.

„Wierzę, że kultura nasza będzie przenikać się w drugą stronę. Dzięki wam nasza polska kultura i tradycja z powrotem dotrze do miast, bo w miastach często ludzie są przemieszani z różnych stron Polski” – powiedział.

Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że przyjechał do Węgrzc Wielkich ze szczytu państw Trójmorza, który odbył się w Bukareszcie. Jednocześnie premier przyznał, że najlepiej czuje się w Polsce.

Podczas spotkania premier Morawiecki wsparł kandydatkę PiS w wyborach na burmistrza Wieliczki, posłankę Urszulę Rusiecką.

„Mam nadzieję, ze nasza pani poseł będzie najlepszą gospodynią tej ziemi. Wiem, jak dba o tę ziemię i w Sejmie i w rozmowach ze mną i podczas różnych spotkań” – powiedział szef rządu.

Urszula Rusiecka poinformowała, że w gminie Wieliczka działa 18 kół gospodyń wiejskich i jedno koło osiedlowe.

„To są panie wielu talentów, niesamowite, bez których żadna impreza gminna nie mogłaby się odbyć” – mówiła.

„Jesteśmy zaszczycone, że pan premier uhonorował gospodynie, bo one podtrzymują to co na wsi najważniejsze, przywiązanie do polskiej tradycji” – dodała Rusiecka.

PAP/RIRM

drukuj