fot. PAP/Marcin Obara

M. Gosiewska w Awdijiwce: Tam trwa prawdziwa wojna

Proces pokojowy na wschodzie Ukrainy nie działa, a w Donbasie wciąż giną ludzie – oświadczyła w poniedziałek w Kijowie posłanka PiS Małgorzata Gosiewska, która złożyła wcześniej wizytę w ostrzeliwanej od ponad trzech tygodni Awdijiwce na północ od Doniecka.

Walki w okolicach tego liczącego kilkanaście tysięcy mieszkańców miasta toczą się od końca stycznia. Awdijiwka, która jest pod kontrolą władz ukraińskich, atakowana jest przez oddziały prorosyjskich separatystów z Doniecka.

Według relacji Gosiewskiej w Awdijiwce każdego dnia giną ludzie i słychać strzały i eksplozje.

„Byliśmy w Awdijiwce i tego dnia odbywał się pogrzeb jednej z cywilnych ofiar tej wojny. W tym czasie słyszeliśmy ostrzał. Wieczorem znowu silny ostrzał Awdijiwki sprawił, że ludność cywilna została pozbawiona wody i prądu, takich podstawowych elementów, pozwalających żyć” – powiedziała polskim dziennikarzom.

Posłanka poinformowała, że podczas wizyty w Donbasie rozmawiała ze zwykłymi ludźmi i żołnierzami, którzy – jak mówiła – są zdziwieni, że wydarzenia w tym regionie nie są nazywane przez władze ukraińskie wojną, lecz operacją antyterrorystyczną.

„Wszyscy mnie pytali, dlaczego wojny nie nazywa się wojną, tylko operacją antyterrorystyczną. Widziałam wspaniałych ludzi, żołnierzy, którzy gotowi są ginąć za Ukrainę, a mają problemy z takim podstawowym wyposażeniem, by skutecznie walczyć. A oni chcą walczyć, czekają tylko na rozkaz. Patrzą, jak giną koledzy, jak padają strzały wymierzone w ludność cywilną, a nie mogą tej ludności bronić” – powiedziała.

„To jest trudne, nie mnie to oceniać, ale jeśli mam jako polityk przyjazny Ukrainie walczyć o tę Ukrainę w relacjach międzynarodowych, w sytuacji, której sama nie rozumiem, to jest trochę trudne” – podkreśliła Gosiewska.

Polityk zwróciła uwagę, że w konflikcie między ukraińskimi siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami nie dochodzi nawet do wymiany jeńców.

„Więc gdzie ten proces pokojowy? Ludzie dalej są po stronie rosyjskiej w niewoli, nie odbywają się wymiany, dokonywane są zbrodnie wojenne i czekamy, kiedy wreszcie międzynarodowy trybunał w Hadze podejmie się sprawy przeciwko Rosji w kontekście tej toczącej się wojny z Ukrainą, ale to wszystko za wolno” – oświadczyła Gosiewska, która była inicjatorką raportu o zbrodniach popełnionych na wschodniej Ukrainie przez funkcjonariuszy rosyjskich oraz bojowników separatystycznych republik w Donbasie.

Posłanka oceniła, że stosunek Ukraińców do Polski nadal jest dobry, mimo prób skłócenia dwóch narodów.

„Przyjaźń okazywana nam tutaj, na wschodzie, ocena działań Polski, polskiego rządu i po prostu polskiego społeczeństwa jest wszędzie bardzo pozytywna. To, że dochodzi do incydentów i po polskiej i po ukraińskiej stronie, nie może wpływać na te relacje i nie wpływa. To są prowokacje i musimy być przygotowani, że będzie ich więcej, po prostu musimy właściwie to oceniać, być przygotowanymi na tę propagandę sowiecką, która przynosi pewne efekty, i wreszcie zacząć jej przeciwdziałać” – powiedziała Gosiewska w rozmowie z polskimi dziennikarzami w Kijowie.

PAP/RIRM

drukuj