fot. PAP/Tomasz Gzell

W Warszawie oddano hołd ofiarom rzezi wołyńskiej

W uroczystościach w stolicy z okazji Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP udział wziął udział prezydent Andrzej Duda, przedstawiciele rządu, rodziny ofiar i świadkowie tych zbrodni.

Główne uroczystości 76. rocznicy rzezi wołyńskiej miały w czwartek miejsce w Warszawie. W Katedrze Polowej Wojska Polskiego sprawowana była Msza Święta w intencji zamordowanych.

– Modlitwa i wiara nasza mówią o przebaczeniu, miłości, choć krwawe rany pozostają, zapomnieć się nie da – mówił ks. ppłk Mirosław Biernacki, kapelan środowiska 27 Dywizji Piechoty Armii Krajowej.

W południe na placu Piłsudskiego przy Grobie Nieznanego Żołnierza zostały złożone wieńce. Następnie na Skwerze Wołyńskim odbył się apel pamięci. Wcześniej prezydent Andrzej Duda mówił, że nam wszystkim potrzebne jest dzisiaj upamiętnienie. Jednak jego warunkiem jest to, żeby strona ukraińska zgodziła się na przeprowadzenie ekshumacji.

– Po to żeby można było oznaczyć groby, żeby potomkowie znali te miejsca, w które mogą pojechać, gdzie mogą zapalić znicz, złożyć kwiaty, gdzie mogą się pomodlić, gdzie mają miejsce na chwilę refleksji, wspomnienia o swoich bliskich. Te relacje na przyszłość na tym musimy budować – podkreślał prezydent RP.

Podczas uroczystości szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk odznaczył medalami „Pro Bono Poloniae” i „Pro Patria” weteranów 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej, członków ich rodzin, potomków pomordowanych na Wołyniu i zasłużonych w kultywowaniu pamięci o ofiarach tej zbrodni.

– Pamięć stanowi fundament współczesności. Tylko na pamięci i prawdziwe można budować dobre relacje między państwami i narodami – akcentował Jan Józef Kasprzyk.

Jednak na przełom w stosunkach polsko – ukraińskich na razie nie ma co liczyć. Do dnia dzisiejszego storna ukraińska fałszuje historię gloryfikując banderowców. W 2017 roku wydała zakaz prowadzenia ekshumacji polskich ofiar ludobójstwa na terenie Ukrainy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj