[TYLKO U NAS] R. Winnicki: W PiS są osoby, które bardzo niechętnie patrzą na kwestię ochrony życia poczętego. Trzeba zaapelować do ludzi wiary z obozu rządzącego, żeby się temu przeciwstawili

Jest część osób w partii rządzącej, która bardzo niechętnie patrzy na kwestię ochrony życia poczętego, a z drugiej strony wdraża te lewicowe, pseudoekologiczne pomysły, jak zakaz handlu zwierząt futerkowych – powiedział w wywiadzie z reporterem TV Trwam Szymonem Kozupą prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki.

Poseł PiS Krzysztof Czabański zaapelował o przyspieszenie prac nad projektem ustawy dot. ochrony zwierząt. Jeśli weszłaby ona w życie, to upadłaby polska hodowla zwierząt futerkowych. „Jeśli Prawo i Sprawiedliwość chce dzisiaj zniszczyć rozwijającą się branżę polskiego rolnictwa, jaką jest hodowla zwierząt futerkowych, to powinien posłuchać pana Czabańskiego” – powiedział Robert Winnicki.

Jeśli PiS chce pokazać lewacką twarz, bo to już nawet nie jest lewica, to powinien pójść za głosem Krzysztofa Czabańskiego. Ja przestrzegam przed tym i apeluję o zdrowy rozsądek. To nie jest głos Ruchu Narodowego, ale głos za polskim interesem narodowym, za tym, by rozwijające się polskie branże mogły się nadal rozwijać. Uważam, że uderzanie w polską gospodarkę w ten ideologiczny, lewacki sposób to jest krok w kierunku zakończenia rządów PiS. To jest jeden z kroków, które sprawią, że PiS zacznie się Polakom kojarzyć bardzo źle – zaznaczył poseł niezrzeszony.

Prawo i Sprawiedliwość w ten sposób działa wbrew własnemu elektoratowi – dodał.

Na PiS głosowali głównie polscy patrioci, ludzie o instynktach narodowych, konserwatyści, katolicy, którzy nie chcą aborcji i chcą, żeby polska gospodarka, w tym hodowla zwierząt futerkowych, się rozwijała. PiS dziś robi na odwrót. Uważam, że skończy się to tym, że elektorat zacznie się od PiS odwracać – zwrócił uwagę prezes Ruchu Narodowego.

W obozie rządzącym niewątpliwie istnieje część parlamentarzystów, która jest bliżej Kościoła, ale istnieje też w PiS prawica – czy pseudoprawica – laicka – zaznaczył Robert Winnicki.

Jest część osób w partii rządzącej, która bardzo niechętnie patrzy na kwestię ochrony życia poczętego, a z drugiej strony wdraża te lewicowe, pseudoekologiczne pomysły. Dlatego dziś trzeba zaapelować do ludzi z obozu rządzącego, którzy uważają się za ludzi wiary, żeby się temu przeciwstawili – podkreślił polityk.

Rozmówca TV Trwam odniósł się również do kwestii nie procedowania w komisji sejmowej ustawy obywatelskiej dot. zakazu aborcji eugenicznej.

Dzisiaj jest polityczna blokada, idąca – w moim przekonaniu – z najwyższych gremiów Prawa i Sprawiedliwości na procedowanie projektu „Zatrzymaj aborcję”. Ze względu na opór władz PiS ta ustawa jest torpedowana. Dlatego to do kierownictwa PiS należy odblokowanie prac nad ustawą, która zatrzyma zabijanie dzieci podejrzanych o to, że są chore albo chorych – zwrócił uwagę prezes Ruchu Narodowego.

Jak dodał, jest to zaprzeczenie obietnicom wyborczym.

Jest to zaprzeczenie temu, co Jarosław Kaczyński deklarował już w trakcie tej kadencji Sejmu. Sam powiedział, że jest przeciwko aborcji eugenicznej. Problem polega na tym, że PiS głosował za ustawami chroniącymi życie wtedy, kiedy nie miały one szansy przejść – za czasów PO. Dzisiaj, kiedy mają szansę, to PiS tego nie popiera. To jest zaprzeczenie całej agendzie, którą PiS głosił przed wyborami, ale i deklaracją Jarosława Kaczyńskiego już w trakcie tej kadencji Sejmu – zaznaczył Robert Winnicki.

Prezes Ruchu Narodowej odniósł się także do wypowiedzi Joanna Lichockiej. Poseł PiS powiedziała pod koniec kwietnia, że projekt „Zatrzymaj aborcję” jest „nieludzki” i „firmowany przez Kaję Godek i środowiska, które z PiS mają niewiele wspólnego”.

Wypowiedź poseł Lichockiej to jest wypowiedź kogoś ze skrajnej lewicy. To jest język, jakim operują radykalne środowiska feministyczne, lewackie. Moim zdaniem, jeśli partia rządząca chce nadal uchodzić za katolicką i konserwatywną, to poseł Lichocka powinna być publicznie upomniana i napiętnowana za tego typu stanowisko. Ono jest niedopuszczalne i skandaliczne. Atakowanie katolickich publicystów, atakowanie działaczy pro-life za ich postawę pryncypialną, atakowanie projektu ochrony ludzkiego życia, jako nieludzkiego, to jest aberracja – lewicowe postawienie na głowie tej rzeczywistości. Partia rządząca powinna wyraźnie się określić w tej sprawie – podkreślił poseł niezrzeszony.

RIRM

drukuj