fot. twitter.com/RuchNarodowy

Ruch Narodowy domaga się odwołania szefa MSZ

Odwołania ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego w związku ze sprawą b. wiceministra Roberta Greya – domagali się w czwartek wieczorem członkowie Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej. Według nich szef MSZ pozwolił, by w resorcie pracował „agent obcego państwa”.

Kilkunastoosobowa grupa zebrała się w czwartek wieczorem pod budynkiem MSZ; zebrani skandowali: „Waszczykowski do dymisji”. Jak przekonywali, szef MSZ powinien zostać odwołany ze stanowiska w związku „ze skandalem ws. Greya”.

Jest pięć powodów, dla których jest to skandal: pierwszy jest taki, że na stanowisko wiceministra w tak wrażliwym resorcie jak MSZ został powołany obcokrajowiec, człowiek, który całe swoje dorosłe życie spędził w obcym państwie i ma obywatelstwo amerykańskie” – podkreślił podczas pikiety prezes Ruchu Narodowego, poseł Robert Winnicki.

Po drugie – powierzono mu zadanie dbania o politykę ekonomiczną Polski w okresie, gdy są negocjowane traktaty ze Stanami jak TTIP, powierzono mu politykę amerykańską i azjatycką. To oznacza, że nasze interesy negocjowałby obywatel USA właśnie z tym państwem” – zauważył.

Trzecim elementem „skandalu” – według Winnickiego – było to, że w żaden sposób MSZ nie zareagowało na pojawiające się w prasie artykuły wskazujące na luki w życiorysie Greya i sugerujące jego współpracę z obcym wywiadem, a także na interpelacje, które on jako poseł składał w tej sprawie w Sejmie.

MSZ odpowiedziało w sposób skandaliczny, wiceminister SZ Jan Dziedziczak zbywał każde moje pytanie na temat pana Greya, a MSZ podawał, że szef MSZ ma prawo dobierać sobie współpracowników jak chce” – relacjonował Winnicki.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek w środę poinformował, że premier Beata Szydło na wniosek szefa MSZ odwołała Roberta Greya z funkcji wiceministra spraw zagranicznych. Jak tłumaczył, jest to związane ze zmianą organizacyjną w resorcie.

Wyborcza.pl, która pierwsza poinformowała o odwołaniu Greya, podała, że został on odwołany pilnie, gdyż zataił fakt współpracy ze służbami USA, mimo że był o to pytany.

Sam Grey napisał w oświadczeniu, że nigdy nie był współpracownikiem żadnych służb specjalnych.

W czwartek Witold Waszczykowski zapewnił, że za odwołaniem Roberta Greya z funkcji wiceministra spraw zagranicznych „nic się nie kryje” .

MSZ w środowym komunikacie oświadczyło, że „odwołanie wiceministra Roberta Greya wynika ze zmiany koncepcji kierownictwa MSZ”.

Stanowczo dementujemy bezpodstawne doniesienia niektórych mediów, że dymisja ta ma związek z rzekomym zatajeniem przez niego współpracy z amerykańskimi służbami” – zaznaczył resort. Jak dodano, ministerstwo planuje w inny sposób wykorzystać wiedzę i doświadczenie Roberta Greya.

Wiceminister Grey pełnił funkcję podsekretarza stanu od 30 września br.; został odwołany we wtorek 29 listopada. W MSZ Grey był odpowiedzialny za dyplomację ekonomiczną oraz politykę amerykańską i azjatycką.

PAP/RIRM

drukuj