Prace nad obniżeniem wieku emerytalnego wydłużą się

Na rozpoczynającym się posiedzeniu Sejm miał zająć się prezydenckim projektem ustawy obniżającej wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Partia rządząca chciała zamknąć sprawę emerytur do końca tego roku. Problem w tym, że posiedzenie sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny nie odbyło się, co znacznie wydłuży prace nad zmianami przepisów.

Zapowiadany w kampanii wyborczej prezydencki projekt obniżający wiek emerytalny trafił do Sejmu pod koniec listopada ubiegłego roku. Pierwsze czytanie odbyło się w grudniu 2015 roku, a w styczniu miało miejsce publiczne wysłuchanie.

Związki zawodowe popierają projekt, rząd zastanawia się jednak, skąd wziąć na to fundusze. Polskie społeczeństwo się starzeje. Liczba emerytów, na których świadczenia obecnie składają się pracujący – ciągle rośnie. Rząd powinien dążyć zatem do ograniczania bezrobocia, czyli zwiększenia liczby pracujących i stabilizacji ich sytuacji.

– Żyjemy w wyjątkowo dobrych czasach, bo mamy rekordową liczbę osób, które pracują. W historii III RP tak dużo obywateli jeszcze nie pracowało, więc jest dużo podatników, którzy dostarczają do budżetu pieniądze. Jeszcze przez kilka lat nie będzie dużych problemów, natomiast jeżeli będziemy podejmować takie kroki, jak obniżenie wieku emerytalnego, to finanse publiczne mogą być w kiepskim stanie – powiedział Mateusz Benedykt z Instytutu Misesa.

Z drugiej strony konieczne jest zwiększenie populacji ludzi młodych i zahamowanie emigracji zarobkowej. Podczas gdy z jednej strony program „Rodzina 500 plus” ma zwiększyć zastępowalność pokoleń, to z drugiej – o nowe miejsca pracy ma zadbać program zrównoważonego rozwoju i przewidywanego boomu inwestycyjnego. Czy to się uda? Oby, bo opozycja wieszczy katastrofę związaną z obniżeniem wieku emerytalnego.

Paulina Hennig-Kloska z Nowoczesnej straszy niskimi emeryturami i wysokimi podatkami.

– W ustawie prezydenckiej skalkulowano tylko koszty na 4 lata, a tak naprawdę te koszty będą rosły w kolejnych latach tak, że będą obciążać kolejne pokolenia Polaków – twierdziła Paulina Hennig-Kloska.

Warto jednak pamiętać, że obniżenie wieku emerytalnego nie oznacza pozbawienia możliwości pracy doświadczonych pracowników. Wiele starszych osób, których zdrowie pozawala na dalszą aktywność zawodową zdecyduje się na kontynuację pracy jako życiowej pasji.

Powrót do niższego wieku emerytalnego ma raczej dać szansę osobom spracowanym na uwolnienie się od obowiązków, którym nie są już w stanie sprostać. Ustawa ma zacząć obowiązywać za rok.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj