J. Olewiński: Komuniści są uposażeni na kilka pokoleń, a osoby zasłużone dla kraju żyją w byle jakich warunkach. Tę sytuację trzeba odwrócić
Osoby represjonowane od ponad 30 lat upominają się o zabezpieczenie bytu. Składek na ubezpieczenie społeczne nigdy nie płaciła bezpieka, a emerytury ma najwyższe w Polsce i to od wielu lat, przez całe życie III RP, nie mówiąc o wcześniejszych przywilejach. Borykamy się z niedostatkiem swego bytu. Natomiast komuchy, esbecy, ich dzieci są przecież uposażeni na kilka pokoleń. Tam nie ma biednych. Tę sytuację trzeba odwrócić. Nie może być tak, żeby oprawcy żyli sobie ponad stan w pałacach, a osoby zasłużone dla kraju w byle jakich warunkach – powiedział Janusz Olewiński, szef Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych skierowało do Sejmu petycję ws. zmian systemowych poprawiających sytuację bytową działaczy opozycji antykomunistycznej. Wśród postulatów jest m.in. propozycja zwolnienia emerytur z podatku dochodowego oraz składki zdrowotnej.
– Osoby represjonowane od ponad 30 lat upominają się o zabezpieczenie bytu. (…) W tej chwili postulujemy, żebyśmy byli zwolnieni z opłacania składek na ubezpieczenie społeczne, a także by nie potrącano nam składki podatkowej. To byłoby kilkaset złotych. Warto podkreślić, że przecież składek na ubezpieczenie społeczne nigdy nie płaciła bezpieka, a emerytury ma najwyższe w Polsce i to od wielu lat, przez całe życie trzeciej RP, nie mówiąc o wcześniejszych przywilejach – zwrócił uwagę Janusz Olewiński.
– Borykamy się z niedostatkiem swego bytu. Natomiast komuchy, esbecy, ich dzieci są przecież uposażeni na kilka pokoleń. Tam nie ma biednych, nie ma potrzebujących wsparcia. Tę sytuację trzeba odwrócić. Nie może być tak, żeby oprawcy żyli sobie ponad stan w pałacach, a osoby zasłużone dla kraju w byle jakich warunkach – dodał.
Szef Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych podkreślił, że „dzieci oraz wnuki byłych komunistów i esbeków kończyły najlepsze szkoły, uczelnie. Myśmy takich warunków nie mieli i nie mamy”.
– Nadal dopominamy się, żebyśmy chociaż mogli swoje wnuki zaopatrzyć godnie, żeby mogły chodzić do dobrych szkół i uczelni, żeby w przyszłości zajmowały ważne stanowiska w naszym kraju. A nie wszędzie, gdzie się pójdzie do jakiejś instytucji czy urzędu, to widzimy, że są tam same komuchy, lewacy – oni sami, ich dzieci albo wnuki. (…) My z tym się nie możemy absolutnie pogodzić – powiedział gość Radia Maryja.
Audycję z udziałem Janusza Olewińskiego można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl


