fot. PAP/EPA

Tragiczny wypadek polskiego autokaru

Do kraju wróciło  21 pacjentów poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Spośród 12 ofiar udało się zidentyfikować siedem. Śledztwo wszczęła polska prokuratura.

O wypadku polskiego autokaru jako pierwszy informował premier Węgier we wpisie zamieszczonym na portalu X.

Informację potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Autokar, który przewoził pielgrzymów wracających do Polski uległ wypadkowi na autostradzie M3 między Budapesztem a Miszkolcem – czytamy w zamieszczonym na portalu X wpisie.

Byli to pielgrzymi z Województwa Podkarpackiego,59 osób – wracali do Polski z Mejdugorie. Po wypadku decyzją premiera, na Węgry wysłany został zespół medyczny. Członkowie polskiej delegacji odwiedzili szpitale i ocenili stan Polaków. 21 poszkodowanych wróci dziś wieczorem do Polski.

Medycy kwalifikują teraz te osoby, które nadawałyby się do tego, żeby wracać już do Polski pierwszym transportem. Ten pierwszy transport to będzie dzisiaj w godzinach wieczornych – mówił rzecznik rządu Adam Szłapka.

Dwie osoby pozostaną w szpitalu w Nigerhazie. Na miejscu nadal trwa identyfikacja ofiar. Dotychczas potwierdzono tożsamość siedmiu osób. W sprawie wypadku śledztwo wszczęła prokuratura w Krośnie, a minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował o wzmocnieniu kontroli firm przewozowych i autokarów.

Jestem po rozmowach z GITD i czekam na wyniki kontroli przewoźnika, którego autobus uległ tragicznemu wypadkowi na Węgrzech” – napisał na portalu X Dariusz Klimczak.

W modlitwie z rodzinami i poszkodowanymi łączy się prezydent Karol Nawrocki.

W obliczu tej niewyobrażalnej tragedii, która dotknęła nas wszystkich, łączę się w modlitwie i głębokim współczuciu z rodzinami oraz bliskimi ofiar” – czytamy w zamieszczonym przez prezydenta wpisie.

Węgierscy śledczy przypuszczają, że wypadek spowodował kierowca który zasnął za kierownicą. Węgierska policja chce doprowadzić go przed sąd, i wnioskować o podłużenie aresztu o 30 dni.

TV Trwam News

drukuj