fot. Autorstwa Jacques Descloitres, MODIS Land Rapid Response Team, NASA/GSFC - Cropped from: http://visibleearth.nasa.gov/view_rec.php?id=2363, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29529

Napięcia na Bliskim Wschodzie

Stany Zjednoczone chcą przejąć całkowitą kontrolę nad Cieśniną Ormuz. Donald Trump grozi, że zbombarduje Oman jeżeli ten będzie przeszkadzał w realizacji tego planu. Sytuacja jest bardzo napięta.

Poniedziałek to 60. dzień rozejmu wypracowanego w ramach wstępnego porozumienia między USA i Iranem. W ostatnich tygodniach obie strony wielokrotnie naruszały porozumienie, które miało doprowadzić do trwałego zakończenia wojny.

– Najważniejszym celem jest i zawsze będzie to, aby Iran nie mógł posiadać broni jądrowej w żadnej postaci – napisał w mediach społecznościowych prezydent USA Donald Trump.

Sytuacja jest cały czas bardzo napięta. Prezydent Trump chce kontrolować całą Cieśninę Ormuz.

Niepewność w Cieśninie Ormuz została narzucona nam, regionowi i całemu światu. Jej przyczyną była nielegalna akcja militarna Ameryki i reżimu syjonistycznego – ocenia rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei.

Władze w Teheranie prowadzą negocjacje z Omanem.  Dotyczą one wytyczenia nowych bezpiecznych tras żeglugowych dla statków w Cieśninie Ormuz. Rozmowy te weszły w zaawansowaną fazę i wywołały ostrą reakcję USA. Donald Trump grozi, że zbombarduje Oman, jeśli będzie przeszkadzać w amerykańskiej blokadzie morskiej Iranu i w działaniach dotyczących kontroli nad cieśniną Ormuz. Z kolei Iran grozi, że przejdzie do ofensywy, jeśli dyplomacja z USA się nie powiedzie.

„Iran zaostrzy sposób działania, jeśli tymczasowe porozumienie pokojowe nie zostanie wdrożone” – poinformowały irańskie władze.

Co więcej szef sztabu generalnego armii Iranu gen. Amir Hatami obiecał 30 tys. dolarów za każdego zabitego lub schwytanego żołnierza USA. Kwota ma zostać podwojona, jeżeli to kobieta zabije lub pojmie amerykańskiego żołnierza. Jednocześnie w Mekce Turcja, Arabia Saudyjska i Pakistan podpisały porozumienie o wspólnej obronie. USA nie ukrywają, że to krok w kierunku zjednoczenia Bliskiego Wschodu. W ramach porozumienia ma być przebudowana architektury bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie.

Musimy jasno powiedzieć, że nie jest to alternatywa dla relacji bezpieczeństwa USA z regionem, ale stanowi to jego uzupełnienie, ponieważ Stany Zjednoczone nadal pozostają niezbędne dla wielu podmiotów regionalnych, ale są również postrzegane jako niepewne i nieprzewidywalne – ocenia Galip Dalay, ekspert ds. Bliskiego Wschodu.

Sygnatariusze porozumienia podkreślili, że ma ono na celu pogłębienie współpracy i nie jest wymierzone przeciw żadnemu innemu państwu, bądź grupie państw. Dokument podobnie jak artkuł 5. NATO zakłada, że „każdy atak zbrojny” na którekolwiek z państw sygnatariuszy „będzie traktowany jako atak na wszystkie kraje”. Donald Trump ocenia porozumienie jako ważny pierwszy krok w kierunku pokoju na Bliskim Wschodzie.

 TV Trwam News

 

 

 

drukuj