fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Pielęgniarki poinformują dziś o dalszym działaniu protestacyjnym

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych ogłosi dziś decyzję o dalszej formie i zasięgu akcji protestacyjnej. To efekt braku porozumienia z Ministerstwem Zdrowia ws. poprawy warunków pracy i wzrostu wynagrodzeń.

Resort wydaje się nie zauważać skali problemu. Z raportu Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych wynika, że do roku 2022 r. na emeryturę przejdzie ok. 54 tys. pielęgniarek i położnych. Prognozy wskazują, że jeśli utrzyma się obecne tempo wstępowania młodych osób do zawodu i oferowane warunki pracy, nie będzie miał ich kto zastąpić. Średnia wieku pielęgniarek to 48 lat.

Dziś mają się odbyć kolejne rozmowy białego personelu z ministrem Marianem Zembalą. Jeszcze przed ich rozpoczęciem Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych ma ogłosić decyzję o dalszej formie strajku – zapowiada Grażyna Gaj, przewodnicząca regionu małopolskiego związku.

Mówimy dość – wszyscy z nas kpią. Do tego nie możemy dopuścić, absolutnie. Od łóżek nie odejdziemy, bo jesteśmy bardzo empatyczne. Pokażemy, jak strajkuje się w Polsce. U mnie w regionie małopolskim w tej chwili po szpitalach krąży rozporządzenie: wysokość podwyżek 300 zł, czyli obok pensji i to jest 174 zł do ręki netto. Rozmawiamy w Warszawie o czym innym, w eter leci co innego, a społeczeństwo słyszy jeszcze co innego. My nie pozwolimy na to, żeby nas okłamywano. 28 organizacji już jest po podpisaniu protokołu rozbieżności, a więc jesteśmy gotowi już praktycznie do strajku – mówi Grażyna Gaj.

Pielęgniarki ostatnie podwyżki otrzymały w 2006 r. Siostry chcą 1500 zł podwyżki do podstawy wynagrodzenia – nie zgadzają się na wrześniową propozycję resortu zdrowia, podwyżki w formie dodatku.

RIRM

drukuj