fot. flickr.com

PE debatował o przyszłości europejskiej obronności

W Parlamencie Europejskim w Strassburgu odbyła się dziś debata nad przedstawionym nad początku czerwca przez Komisję Europejską dokumentem o przyszłości europejskiej obronności. Przedstawia on trzy scenariusze: współpracy w zakresie obrony, podziału zadań w zakresie obronności oraz wspólnej obrony i bezpieczeństwa.

Przemiany geopolityczne w sąsiedztwie Unii Europejskiej, rosnąca fala terroryzmu ściśle związana z kryzysem migracyjnym, zagrożenia cybernetyczne, a także niepewność, jeśli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne sprawiają, że współpraca państw członkowskich w dziedzinie bezpieczeństwa jest coraz bardziej niezbędna.

Wątek stworzenia europejskiej armii często pojawia się w debacie publicznej. W praktyce jednak koncepcja integracji struktur bezpieczeństwa w Europie napotyka na wiele przeszkód. O ile rozszerzenie współpracy może być pożyteczne, to potencjalne dążenie do wyłączenia sił zbrojnych z kontroli narodowej może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego wielu państw – w tym Polski.

W opinii europosła prof. Mirosława Piotrowskiego, stworzenie tzw. europejskiej armii może doprowadzić do rozpadu NATO.

– Budowa odrębnej, unijnej armii obok NATO szkodziłaby Paktowi Północnoatlantyckiemu. Jak niedawno przyznał Jens Stoltenberg, czyli szef NATO – 90 proc. obywateli krajów Unii Europejskiej, to obywatele krajów, które przynależą do NATO, stąd nie ma potrzeby budować alternatywnej armii. Sądzę, że kres tego typu impetowi położy wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jak przyznał podczas posiedzenia naszej grupy szef KE Juncker tylko Wielka Brytania posiada odpowiednią armię, a inne kraje mają ambicje. Idzie tylko o to, żeby te ambicje nie szkodziły Paktowi – wskazuje europoseł prof. Mirosław Piotrowski.

Polityka obronna leży w gestii państw członkowskich Unii Europejskiej – zwraca uwagę europoseł z Wielkiej Brytanii Geoffrey van Orden.

„Od samego początku byłem przeciwny europejskiej polityce obronności. Uważam, że Francja chce doprowadzić do tego, by całkowicie usunąć militarną obecność USA z Europy. To nie wszystko. Chodzi też o ambicje eurokratów, którzy chcą integracji Europy. To może doprowadzić do destrukcji. Poszczególne kraje powinny skupić się na budowaniu własnej siły, a to będzie znacznie efektywniejsze, jeśli będą współpracować z USA, Kanadą i państwami sojuszniczymi” – wskazuje Geoffrey van Orden.

Unia Europejska zajmuje drugie miejsce na świecie pod względem wydatków na obronność.  W listopadzie 2016 roku posłowie wezwali, by państwa UE dążyły do przeznaczenia 2 proc. PKB na wydatki na obronę. Obecnie tylko Grecja, Estonia i Wielka Brytania osiągnęły lub przekroczyły ten poziom.

Rynek zbrojeniowy w UE jest rozdrobniony i przez to niewydajny. Wszystko wskazuje na to, że sytuacja może stać się krytyczna, gdy Unię na dobre opuści Wielka Brytania.

TV Trwam News/RIRM

drukuj