fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Nowoczesna naciska na apteki w kwestii sprzedaży środków wczesnoporonnych

Aktywiści Nowoczesnej chcą wymusić na farmaceutach sprzedaż środków wczesnoporonnych. W tym celu sprawdzają, którzy pracownicy aptek na warszawskim Ursynowie zasłaniają się klauzulą sumienia przy sprzedaży preparatu EllaOne.

Działacze Nowoczesnej twierdzą, że chcą wskazać apteki łamiące prawo, gdyż ich zdaniem farmaceuta nie ma prawa odmówić sprzedaży pigułki wczesnoporonnej.

Małgorzata Prusak ze Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski wskazuje, że cała akcja ma charakter czysto prowokacyjny.

Nie ma tutaj na celu żadnego dobra pacjenta, tylko po prostu żeby złamać sumienia farmaceutów i przymusić ich do sprzedaży środków, których nie chcą sprzedawać, a poza tym  udowodnić, że farmaceuta nie ma prawa do sprzeciwu sumienia. W obecnym porządku prawnym trzeba jednak zauważyć, że nie mamy takich zapisów, które by nam zabraniały korzystania z konstytucyjnego prawa do wolności sumienia – mówi Małgorzata Prusak.

Pracownicy aptek mogą się jednak powołać np. na zapisy konstytucji RP, gwarantującej wolność przekonań czy Kodeks Etyczny Aptekarza. Ten ostatni stwierdza, że powołaniem farmaceuty jest współudział w ochronie zdrowia i życia oraz zapobieganie chorobom. Tzw. pigułka „dzień po” nie jest lekiem.

Dotąd środek EllaOne był dostępny bez recepty. W najbliższym czasie przepisy mają jednak ulec zmianie.

RIRM

drukuj