Niepotrzebne zmiany w Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii

W Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii, którą planuje powołać nowy minister rolnictwa mogą znaleźć zatrudnienie osoby z PSL – stwierdził poseł Jacek Bogucki z Solidarnej Polski.

 

Stanisław Kalemba chce zrealizować pomysł swojego poprzednika Marka Sawickiego, który opuścił stanowisko w związku z aferą taśmową w PSL.

 

Nowa instytucja miałaby wchłonąć Inspekcję Weterynaryjną, Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Jakości Handlowej Artykułów Rolno Spożywczych. W sumie zatrudnienie znalazłoby ok. 1000 osób.

 

„Każda z tych inspekcji w każdym powiecie funkcjonując ma swoją siedzibę, która nie pomieści całości instytucji. Będzie to instytucja nadal rozczłonkowana. Nie będzie stać państwa żeby budować nowe obiekty, żeby rozbudowywać – powiększać istniejące, a te inne likwidować. Nadal będzie to tylko połączenie formalne i to każe przypuszczać, że zmiany właśnie mają na celu zupełnie inne niż usprawnienie inspekcji. A celem może być rzeczywiście to, że przy okazji tego typu zmian można było niewygodnych zwolnić a zatrudnić tych, których chce się zatrudnić.” – powiedział poseł Jacek Bogucki.

Jak dodał poseł pracownicy tych instytucji są przeciwni konsolidacji. Zagraża to przede wszystkim  bezpieczeństwu  żywnościowemu Polski. –akcentują.

 

„Bezpieczeństwo żywności nie jest do końca zapewnione. Było to widać przy  aferze solnej. Trzeba poprawić funkcjonowanie tych służb. Trzeba zapewnić im możliwość funkcjonowania, natomiast każda tego typu zmiana prowadzi do bałaganu. Do tego, że jest okres w którym może być jeszcze gorzej to jest pierwszy argument. Natomiast kolejne argumenty to są takie, że zupełnie inne wymagania w zakresie bezpieczeństwa, zupełnie inne wymagania kwalifikacyjne są potrzebne a zupełnie inne w przypadku innych inspekcji” – dodaje poseł Jacek Bogucki.

 

Wypowiedź posła Jacka Boguckiego:

Audio MP3
Pobierz

 

RIRM

drukuj