Fot. Polska Misja Katolicka w Berlinie/Ryszard Porzyński

Nie bójmy się prawdy o tzw. aborcji

Z Ryszardem Porzyńskim, współodpowiedzialnym za Diakonię Życia w Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie, rozmawia Izabela Kozłowska.

Kolejny raz obrońcy życia z Berlina wyrażą swój sprzeciw wobec prześladowania kanadyjskich obrońców życia…

– W tym roku będzie już drugi protest w obronie życia. Najbliższy zaplanowaliśmy na wtorek, 5 maja 2015 roku. Data ta nie jest przypadkowa. W tym dniu zostanie odczytany wyrok skazujący Mary Wagner między innymi za „zakłócanie” działalności gospodarczej placówek aborcyjnych w Kanadzie. Przypomnę, że w kraju, który szczyci się najwyższymi standardami demokracji, życie poczęte nie jest chronione w żaden sposób. Z punktu widzenia tamtejszego prawa nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem i nie podlega prawu. Zatem w Kanadzie można zabijać dzieci poczęte praktycznie do końca trwania ciąży, ponieważ ochrona prawna zaczyna je obejmować dopiero w momencie urodzenia. Przeciwko takiemu prawu protestujemy i mówimy stanowcze: NIE DLA ZABIJANIA DZIECI!

Organizatorem protestu jest Diakonia Życia z Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie, którą prowadzą księża salezjanie księdza Bosko. Protest będzie miał charakter pokojowy. Zaplanowana jest oczywiście modlitwa różańcowa. Odczytane zostaną listy, które otrzymaliśmy od Mary Wagner. Tą niestrudzoną katoliczkę mieliśmy przyjemność poznać osobiście podczas jej zeszłorocznych odwiedzin Bractwa Małych Stópek w Szczecinie. Mamy przygotowane banery, a także ulotki w języku niemieckim z krótkimi informacjami o celu protestu. Będziemy je rozdawać przechodniom, pragnąc pobudzić w ten sposób kolejne sumienia. Pozostały czas, podobnie jak Mary, spędzimy w milczeniu.

Zatrzymanie Mary Wagner, a teraz ponowne uwięzienie Lindy Gibbons wzbudziły ogromne poruszenie. Ich historie pokazują, że obrona życia jest sprawą ponad granicami państw, czy kontynentów… Jakie przesłanie płynie do świata w związku ze sprzeciwem wobec nękania kanadyjskich obrońców życia?

– Prześladowanie obrońców życia ma miejsce nie tylko w Kanadzie, ale również  w Polsce – jak jasno wynika z ostatnich rozpraw sądowych panów Jacka Kotuli i Przemysława Sycza, czy położnej Agaty Rejman. Niechęci doświadczamy również i my wśród „swoich”. Mary i Linda stały się ikonami dla obrońców życia. Ich postawa powinna motywować wszystkich, którzy kochają życie. Świat musi się o nich dowiedzieć. Ich postawa stawia też wymagania do większej odwagi mówienia o wartości życia i jego obronie tym, którzy już świadomie go bronią… Postawa Mary i Lindy nie może być dla nas obojętna!

Dlaczego solidarność obrońców życia powinna być jeszcze silniejsza?

– Nękanie kanadyjskich obrońców życia jak i sama aborcja w tym kraju to tylko czubek góry lodowej „przemysłu aborcyjnego” na świecie. Rocznie na całym świecie zabijanych jest ponad 50 milionów dzieci, z tego około 100 tysięcy w Kanadzie. Te czarne cyfry nie omijają również europejskiego kontynentu i naszej Ojczyzny. Życie, a zatem też jego obrona, nie mają granic terytorialnych. Nie jest też sprawą wiary czy korzeni kulturalnych, płci czy rasy, a jego obrona musi być interesem każdego żyjącego człowieka. Do tego ma się przyczynić również nasz protest.  Wiele się zawsze słyszało i słyszy o obronie życia we wspólnotach Kościoła, fundacjach i organizacjach pro-life itd., ale dzięki odwadze Mary i Lindy obrona życia nabiera na mocy, dodaje sił, jednoczy, motywuje do dalszej i konkretnej „walki z rozszalałą cywilizacją śmierci”. Dlatego uważamy globalny sojusz na rzecz obrony życia za konieczność, by wygrać walkę. Razem w obronie życia – bo tylko razem możemy więcej!

Mary Wagner zawsze podkreśla, że najważniejsze są dzieci, których życie jest zagrożone poprzez aborcję. Jednak ona stała się współczesnym symbolem walki z cywilizacją śmierci. Jej postawa obudzi sumienia innych?

– Spełniając wolę Mary, tak do tego podchodzimy, że to nie ona jest najważniejsza, ale nienarodzone dzieci. Musimy mieć jednak świadomość, że bez niej nie byłoby tego zrywu i sojuszu. Dlatego podczas protestu chcemy przede wszystkim wyrazić swój głos poparcia dla obrony życia, a także okazać solidarność z Mary Wagner i Lindą Gibbons i żądać ich uwolnienia. Postawa kanadyjskich obrońców życia pobudziła i pobudza Polskę, a jak widzimy nie tylko….  kropla drąży skałę. Mamy nadzieję, że ten globalny sojusz na rzecz obrony życia będzie się rozwijał… Na koniec chciałbym zwrócić się bezpośrednio do obu niestrudzonych kobiet: Mary i Lindo, niech Was Bóg błogosławi!

Dziękuję za rozmowę.

Z Ryszardem Porzyńskim rozmawiała Izabela Kozłowska

 

RIRM

drukuj