fot. flickr

Batalia o życie w USA i Wielkiej Brytanii. Kliniki Planned Parenthood nie rezygnują z tzw. aborcji w czasie pandemii koronawirusa

Kliniki Planned Parenthood nie rezygnują z tzw. aborcji. Mimo panującej pandemii nie zawiesiły swojej działalności. Oznacza to, że każdego dnia giną nie tylko ofiary wirusa, ale także niewinne dzieci.

Wraz z walką z koronowianinem, toczy się inna walka. Walka o życie dzieci poczętych.  W Stanach Zjednoczonych pojawia się pewna sprzeczność. W czasie, kiedy poszczególne stany w Ameryce – jak chociażby Alabama czy Gorgia – chcą lepiej chronić życie, inne stany – jak Ilinois – pozwalają na częstszą tzw. aborcję.

– Dotyczy to przede wszystkim tych późnych aborcji – mówi prawnik Marcin Jakóbczyk.

W praktyce oznacza to, że śmiertelne żniwo będzie zbierał nie tylko koronawirus, ale także człowiek, a dokładnie władze Ilionois, które odmawiają poczętemu dziecku prawa do życia.

– Bardzo zła decyzja gubernatora stanu Ilinois, która powoduje, że będziemy mieli do czynienia z kolejnymi zgonami, kolejną śmiercią setek tysięcy nienarodzonych dzieci – podkreśla Marcin Jakóbczyk.

Zaskakuje również fakt, że z powodu zagrożenia koronawirusem w Stanach Zjednoczonych zamknięte zostały centra handlowe i inne przedsiębiorstwa. Kliniki aborcyjne Planned Parenthood swojej działalności jednak nie zaprzestały.

– Za pomocą środków masowego przekazu, za pomocą social mediów Twittera, Facebooka informują, w jaki sposób będą zarówno online dokonywać jakichś wskazówek co do aborcji farmakologicznej – wskazuje Marcin Jakóbczyk, ale także – jak zaznacza –  w konkretnych przypadkach będą mordowali nienarodzone dzieci na życzenie.

– Jestem przekonany co do tego, że tu chodzi także o pieniądze – dodaje prawnik.

To dzieje się także w Wielkiej Brytanii, która poszła jeszcze dalej. W dobie zagrożenia koronawirusem i trudnej sytuacji medycznej, premier kraju Boris Jonson dał przyzwolenie na tzw. aborcję farmakologiczną.

– Resort zdrowia Wielkiej Brytanii także informuje za pomocą swoich środków masowego przekazu o tym, jak należy taką aborcję przeprowadzać– mówi.

Z powodu koronawirusa na całym świecie zmarło prawie 28 tys. osób. Z kolei tylko od początku tego roku dokonano ponad 10 milionów tzw. aborcji.

TV Trwam News

drukuj