fot. Katarzyna Cegielska

Min. Środowiska: w Puszczy Białowieskiej dbamy o bezpieczeństwo publiczne i chronimy siedliska

Resort środowiska prowadzi w Puszczy Białowieskiej działania, które mają wyłącznie na celu zapewnienie bezpieczeństwa publicznego i ochronę zagrożonych siedlisk i gatunków – oświadczyło MŚ. Z kolei, KE oczekuje, że Polska podporządkuje się decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE i wstrzyma wycinkę w puszczy.

„Ministerstwo Środowiska i Lasy Państwowe prowadzą obecnie w Puszczy Białowieskiej działania, które mają wyłącznie na celu zapewnienie bezpieczeństwa publicznego oraz ochronę zagrożonych siedlisk i gatunków ważnych z punktu widzenia Natury 2000” – napisał w przesłanym PAP oświadczeniu zespół komunikacji medialnej Ministerstwa Środowiska proszony o odniesienie się do informacji Komisji Europejskiej.

We wtorek rzeczniczka KE Mina Andreewa poinformowała, że Komisja oczekuje, że Polska podporządkuje się decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE o nakazie zaprzestania wycinki w Puszczy Białowieskiej.

„Nakaz sądowy (dot. zaprzestania wycinki – PAP) został wydany na podstawie artykułu 39. statutu Trybunału Sprawiedliwości UE. To protokół uzgodniony i ratyfikowany przez wszystkie państwa członkowskie, również Polskę” – podkreśliła na konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka Komisji.

Trybunał Sprawiedliwości UE podjął w piątek wstępną decyzję o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki Puszczy Białowieskiej na obszarach chronionych. To też środek tymczasowy, o który wnioskowała KE.

Ministerstwo Środowiska zapowiedziało w poniedziałek, że będzie nadal prowadzić działania w Puszczy Białowieskiej. Minister prof. Jan Szyszko poinformował, że do 4 sierpnia polska strona prześle swoją odpowiedź na zarzuty Komisji Europejskiej na działania wykonywane w Puszczy.

Prof. Jan Szyszko podkreślał, że jego resort i podległe mu Lasy Państwowe „na terenie Puszczy Białowieskiej i na terenie obszarów Natury 2000 wykonują tylko i wyłącznie działania związane z zadaniami ochronnymi”.

Choć decyzja Trybunału Sprawiedliwości UE jest wstępna (ostateczne rozstrzygnięcie sporu między Polską i Komisją to kwestia co najmniej miesięcy), to zgodnie z unijnym prawem Warszawa ma obowiązek się do niej dostosować.

Jeśli Polska nie będzie respektować postanowienia o nakazie wstrzymania wycinki, Komisja będzie mogła rozpocząć kolejną procedurę o naruszenie prawa UE przeciwko naszemu krajowi. Potem sprawa może trafić do Trybunału i w ostatecznym rozrachunku grożą nam kary finansowe.

PAP/RIRM

drukuj