fot. flickr.com

Polska interweniuje ws. pozwoleń na emisję CO2

Polska podejmuje działania, które mają zapobiec wprowadzeniu pozwoleń na emisję CO2 do końca 2018 r. Przyspieszenia terminu o trzy lata chce komisja europarlamentu ds. środowiska. Dla Polski to niekorzystna decyzja, bo oznacza wyższe koszty dla naszej energetyki. 

Premier Ewa Kopacz wysłała list w tej sprawie do szefa KE Jeana-Claude’a Juncera w imieniu Polski, Bułgarii Chorwacji, Cypru, Węgier, Czech, Litwy i Rumunii. Lepiej późno niż wcale – tak tę inicjatywę ocenia poseł PiS Jan Szyszko, były minister ochrony środowiska.

– Najwyższy czas powrócić do koncepcji, która była realizowana przez PiS, a mianowicie budowanie koalicji wśród członków nowej UE po to, żeby reprezentować swoje interesy i żeby wykorzystywać własne zasoby energetyczne do tego, żeby służyły w rozwoju gospodarczym, a więc lepiej późno niż wcale. Mam natomiast pewne wątpliwości czy to nie jest czasem tylko i wyłącznie chwyt z okazji wyborów prezydenckich i parlamentarnych – powiedział Jan Szyszko.

Komisja europarlamentu ds. środowiska opowiedziała się we wtorek za przyspieszeniem utworzenia rezerwy dla unijnego rynku pozwoleń na emisję CO2.

RIRM

drukuj