fot. flickr.com

Opóźnią się prace nad pomnikiem w Smoleńsku

Nie ma żadnych szans, by na piątą rocznicą katastrofy rządowego TU-154M ruszyły prace przy pomniku ofiar w Smoleńsku. Poinformowała o tym minister kultury Małgorzata Omilanowska, na antenie jednej ze stacji radiowych.

Omilanowska dodała, że rosyjskie ministerstwo kultury zmieniło stosunek do projektu pomnika. Zdaniem Rosjan, pomnik, który ma stanąć na miejscu katastrofy polskiego Tu-154M pod Smoleńskiem, jest za duży i powinien być zmniejszony ze 100 do 40 metrów.

Poseł Jacek Świat, mąż Aleksandry Natalii-Świat, która zginęła w katastrofie, mówi, że od początku było jasne, że Rosjanie nie są zainteresowani tym, by pomnik powstał.

– Będą stosować swoją starą metodę, czyli robić dobrą minę, udawać spolegliwych i miłych, a jednocześnie będą mnożyć różne zastrzeżenia, wątpliwości i problemy – faktyczne czy zupełnie wyimaginowane. To gra na czas. Chodzi o to, żebyśmy może odpuścili, może się zmęczyli, a pewnie i o to, żeby ten pomnik w ogóle nigdy nie powstał – komentuje Jacek Świat.

W resorcie kultury trwają prace nad wyłonieniem składu polskiej delegacji, która weźmie udział w rozmowach ze stroną rosyjską dot. budowy pomnika. Na razie nie jest znana data spotkania ani też składu delegacji rosyjskiej.

RIRM

drukuj