fot. twitter.com/mf_gov_pl

Min. Finansów chce uniemożliwić płacenie niższego podatku osobom prowadzącym fikcyjną działalność gospodarczą

Resort finansów przygotowuje rozwiązania, by uniemożliwić płacenie niższych podatków przy prowadzeniu fikcyjnej działalności gospodarczej. Tacy przedsiębiorcy zamiast 32 proc. PIT, odprowadzają nieraz 19-procentowy podatek liniowy. Pracownicy wykonują zazwyczaj zadania na rzecz jednego pracodawcy, któremu co miesiąc wystawiają jedną fakturę VAT. O sprawie napisała dzisiejsza „Rzeczpospolita”.

Zdaniem fiskusa tego typu praktyki służą odprowadzaniu niższych podatków i składek na ZUS. Osoby, które świadczą te same usługi w ramach umowy o pracę, płacą dużo więcej. Ministerstwo Finansów chce ukrócić ten proceder za pomocą tzw. „testu przedsiębiorcy”. Ma on oddzielić rzeczywistych przedsiębiorców od tych fikcyjnych działalności gospodarczych.

Dr Marian Szołucha, ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula, uważa, że zmian wymaga jednak całe prawo podatkowe.

– Praźródłem tego rodzaju problemów i w rezultacie zabawy w kotka i myszkę między podatnikiem a urzędami skarbowymi jest skomplikowanie prawa podatkowego, mnogość przepisów, częste zmiany. Proste prawo podatkowe, równe dla wszystkich, to najlepsze rozwiązanie na tego rodzaju kłopoty. W rezultacie także najtańsze, bo nieabsorbujące administracji i urzędników – podkreśla dr Marian Szołucha.

Ekonomista nie jest do końca przekonany, czy ministerstwu uda się wprowadzenie tego rozwiązania.

– Nie wiem, czy ministerstwu się to uda i nie wiem, czy gra jest w ogóle warta świeczki, bo podatek dochodowy od osób fizycznych to dopiero trzeci pod względem wielkości, jeśli chodzi o hierarchię dochodów budżetu państwa. Najważniejszym podatkiem jest podatek VAT – to prawie połowa dochodów – potem mamy akcyzę i dopiero potem podatek dochodowy od osób fizycznych – wskazał dr Marian Szołucha.

Pomysł reformy ustawy o PIT pojawił się już w Ministerstwie Finansów jakiś czas temu. Chodzi między innymi o podzielenie ustawy na dwa oddzielne akty prawne.

Pierwszy miałby objąć umowy o pracę, emerytury, renty i inne działalności wykonywane osobiście. Drugi byłby skierowany do osób prowadzących działalność gospodarczą.

Według szacunków, działalność gospodarczą, której prawdziwość kwestionuje Ministerstwo Finansów, może prowadzić nawet 166 tys. osób.

RIRM

drukuj