fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

M. Suski: PO zobaczyła sondaże i odpuściła

Platforma Obywatelska zobaczyła spadające sondaże, w których jej elektorat odpływa albo donikąd, albo do Nowoczesnej, a może nawet do Prawa i Sprawiedliwości – tak decyzję szefa Platformy o zakończeniu protestu w Sejmie ocenił poseł Marek Suski z PiS-u.

Wcześniej Marszałek Sejmu Marek Kuchciński ogłosił przerwę w posiedzeniu parlamentu do 25. stycznia.

PO uznała, że protest nie ma sensu, bo społeczeństwo odbiera go, jako wariactwo – wskazał poseł Marek Suski.

To nie była debata publiczna, nie było to proponowanie rozwiązań dla obywateli, ale był to zwykły bunt. Taki bunt, jak dziecko przed wystawą z zabawkami, które tupie nogami i mówi: „zła mama nie chce mi kupić zabawki”. W takim charakterze należy to odbierać. Po prostu dziecinada. Albo jak zawodnicy, którzy przegrywają mecz, sędzia odgwizduje koniec spotkania, wychodzi do szatni, a oni biorą piłkę z ławki rezerwowych i mówią, że będą grać dalej, bo im się nie podoba wynik. To, co robili, to było po prostu kompletne wariactwo. Wycofali się z głupoty dużo za późno, ale lepiej późno niż wcale – powiedział Marek Suski.

Z kolei szef Kancelarii Premiera Beata Kempa powiedziała, że posłowie, którzy protestowali na sali plenarnej Sejmu, powinni ponieść konsekwencje, a kary regulaminowe powinny być jedne z najwyższych. Jak dodała, powinna się tym zająć Komisja Regulaminowa.

RIRM

drukuj