fot. PAP/Darek Delmanowicz

M. Kuchciński: Siła państw członkowskich UE tkwi w ich jedności

Siła państw członkowskich Unii Europejskiej tkwi w ich jedności i różnorodności; duch Europy musi być podniesiony, żeby Unia mogła wzmocnić swoją współpracę – mówił w poniedziałek w Wiedniu marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Marszałek Sejmu oraz marszałek Senatu Stanisław Karczewski przybyli w tym dniu do Wiednia, by wziąć udział w dwudniowej Konferencji Przewodniczących Parlamentów UE.

Podczas poniedziałkowej sesji politycy dyskutowali o sąsiedztwie Unii Europejskiej. Głos zabrali m.in. przewodniczący Rady Narodowej Republiki Słowackiej Andrej Danko, przewodniczący parlamentu Grecji Nikolaos Wucis oraz przewodniczący Izby Deputowanych Włoch Roberto Fico.

W przerwie obrad Marek Kuchciński powiedział dziennikarzom, że przewodniczący parlamentów wskazywali, że siła państw członkowskich UE tkwi w ich jedności i w różnorodności.

„Jest to mocne oczekiwanie wszystkich państw – duch Europy musi być podniesiony, żeby Unia mogła wzmocnić swoją współpracę” – powiedział marszałek Sejmu.

Jak dodał, pojawiały się również głosy o konieczności wzmocnienia wewnętrznych form współpracy w Unii.

„Podnoszono tematykę bezpieczeństwa, ale także zwracano uwagę na potrzebę znalezienia recepty na funkcjonowanie całego świata aksjologicznego UE, jej systemu wartości. Mówiono o religiach, o współpracy, o tolerancji i o wartościach chrześcijańskich” – dodał marszałek Sejmu.

Marek Kuchciński poinformował, że poruszono też temat bezpieczeństwa wschodnich granic Unii oraz basenu Morza Śródziemnego.

We wtorek – jak zapowiedział marszałek – przewodniczący parlamentów będą mówić m.in. o współpracy parlamentów z Unią Europejską.

„Mam nadzieję, że będzie tu podniesiona kwestia potrzeby wzmocnienia roli parlamentów narodowych w funkcjonowaniu UE, a także przestrzegania prawa przez instytucje Unii, bo z tym mamy wielkie kłopoty na przykładzie Polski i innych państw Europy Środkowej” – oświadczył Marek Kuchciński.

W czasie debaty w pierwszej części obrad głos zabrał marszałek Karczewski. Mówił on m.in., że UE nie ma skuteczniejszego instrumentu oddziaływania na swoje otoczenie niż tworzenie perspektywy członkostwa dla sąsiednich narodów.

„Istnieją koszty działania i zaniechania. Koszty polityki zamknięcia Unii na kolejne rozszerzenia wielokrotnie przekroczyłyby koszty polityki otwartych drzwi” – ocenił Stanisław Karczewski.

Według marszałka Senatu „pozostawioną próżnię polityczną wypełniłaby wroga UE, eksportująca destabilizację i korupcję Rosja”.

„Takiego sąsiedztwa Unii nie chcemy” – oświadczył Stanisław Karczewski.

Przekonywał, że jak długo Rosja jest agresywna, tak długo musi być objęta unijnymi sankcjami.

Z kolei przewodniczący słowackiego parlamentu ocenił w swoim wystąpieniu, że poszerzenie UE – m.in. o państwa Bałkanów Zachodnich – zapewni większe bezpieczeństwo Wspólnocie. Według niego Unia musi przyjmować nowych członków.

Danko wskazał również, że UE może konkurować z innymi graczami na arenie międzynarodowej, kiedy mówi jednym głosem. „Europa musi być jedna” – podkreślił.

Natomiast przewodniczący parlamentu Grecji mówił o potrzebie szanowania przez państwa członkowskie prawa międzynarodowego oraz potrzebie chronienia praworządności, a także o konieczności promowania zasad, które leżą u podstaw Unii. Podkreślał, że UE musi być solidarna, m.in. w związku z problemem migracji.

Również przewodniczący włoskiej Izby Deputowanych zwrócił uwagę na konieczność spójnego stanowiska w sprawie migracji.

„Europa musi być przede wszystkim zjednoczona, musimy działać zawsze wspólnie” – przekonywał.

Konferencja przewodniczących parlamentów UE to forum dyskusji na temat zadań parlamentów narodowych w strukturze europejskiej, współpracy międzyparlamentarnej w sprawach unijnych i wyzwań stojących przed Unią. W skład tego gremium wchodzą przewodniczący parlamentów UE i Parlamentu Europejskiego. Konferencja zbiera się raz do roku, w pierwszej połowie roku kalendarzowego i jest organizowana przez kraj, który sprawował prezydencję w Radzie UE w drugim półroczu poprzedniego roku.

PAP/RIRM

drukuj