fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Łódzkie: 32 osoby trafiły do szpitali po dwóch karambolach na A1

32 osoby trafiły do szpitali po zderzeniu 76 samochodów i ciężarówek na autostradzie A1, między Piotrkowem Trybunalskim a Łodzią, gdzie doszło do dwóch karamboli. Trasa jest całkowicie zablokowana. Utrudnienia mogą potrwać wiele godzin – informują służby.

Policja wyznaczyła objazdy kierując ruch na węzeł Piotrków Trybunalski Północ, następnie na Drogę Krajową 12 i ponowne włączenie na autostradę A1 na węźle Tuszyn, a także zjazdem na Tuszyn, następnie DK 12 do Piotrkowa Tryb – informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Do pierwszego karambolu doszło około godz. 8.40 w miejscowości Moszczenica (pow. piotrkowski). Na trasie w kierunku Łodzi zderzyło się około 40 samochodów osobowych i ciężarówek. Później na tym samym odcinku autostrady w miejscowości Wola Bykowska w kierunku Częstochowy również doszło do zderzenia około 30 kolejnych samochodów. Od rana na autostradzie panowała gęsta mgła.

Jak poinformował rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak, hospitalizowane zostały 32 osoby. Na miejscu działają 24 zastępy PSP, czyli ponad 90 strażaków – dodał. Przywołał najnowsze dane policji, z których wynika, że w karambolach uczestniczyło 76 aut.

Wojewoda łódzki Zbigniew Rau powołał sztab kryzysowy.

To jest zdarzenie absolutnie bezprecedensowe. Mamy ponad 20 osób hospitalizowanych” – powiedział dziennikarzom Rau, który przybył na miejsce zdarzenia. Jak poinformował, ranni trafili do czterech szpitali: w Bełchatowie, Piotrkowie Trybunalskim, Tomaszowie Mazowieckim i Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Kopernika w Łodzi.

Z informacji przekazanych przez MSWiA wynika, że na autostradzie A1 pracuje 100 policjantów. Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak polecił komendantom wojewódzkim policji i PSP, aby udali się na miejsce karambolu. Jak poinformowano, minister jest w stałym kontakcie z łódzkimi komendantami straży pożarnej i policji. Na miejsce skierowano dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia ratunkowego oraz śmigłowiec policyjny.

Autostrada A1 jest zablokowana w obu kierunkach. Policjanci wyznaczyli objazdy i informują kierowców, że autostrada będzie nieprzejezdna przez wiele godzin. W związku z tym służby zdemontowały bramki awaryjne na autostradzie, tak aby samochody, które były sprawne, mogły swobodnie zawrócić i zjechać z trasy.

Aktualnie policjanci na miejscu prowadzą oględziny. Dla kierowców uszkodzonych aut służby udostępniły trzy namioty, w których zapewnione są ciepłe napoje.

Do dyspozycji pasażerów, którzy nie odnieśli żadnych obrażeń, jest również pobliska Szkoła Podstawowa w Grabicy. Dowozi ich tam podstawiony autobus” – informuje resort.

Jak poinformował rzecznik prasowy łódzkiego oddziału GDDKiA Maciej Zalewski utrudnienia na autostradzie A1 mogą potrwać „wiele godzin”.

Nie sposób na chwilę obecną powiedzieć, kiedy ruch zostanie udrożniony. W pierwszym karambolu mieliśmy 31 samochodów osobowych i osiem ciężarowych; w drugim 18 samochodów osobowych, 5 busów i 2 ciężarówki. Ich usuwanie będzie trwało” – powiedział.

W skład powołanego przez wojewodę łódzkiego sztabu weszli m.in. dyrektor Wydziału Kryzysowego w woj. łódzkim, starości powiatu piotrkowskiego oraz wójtowie gmin Moszczenica i Grabica, na terenie których doszło do zdarzenia oraz przedstawiciele wszystkich służb i GDDKiA.

Zadaniem sztabu jest właściwe skoordynowanie akcji oraz pomoc osobom znajdującym się na miejscu” – powiedział dyrektor biura wojewody Zbigniew Natkański.

Przyczyny karamboli na razie nie są znane. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim.

PAP/RIRM

drukuj