fot. TV Trwam

Litwa: Rada samorządu zamyka ostatnią polską szkołę w rejonie szyrwinckim. Polscy i Litewscy politycy nie reagują

Rada Samorządu Rejonu Szyrwinckiego, zdominowana przez Litwinów, pod koniec marca podjęła decyzję o likwidacji polskiej szkoły podstawowej w Borskunach. Po utracie podmiotowości pracownicy i uczniowie zostaną włączeni do szkoły litewskiej.

Polska Szkoła Podstawowa w Borskunach to ostatnia polska szkoła w rejonie szyrwinckim.

– To szkoła specyficzna. Szkoła, gdzie nauczanie odbywa się w dwóch językach. Kultura, obyczaje, tradycja, pielęgnowanie tego wszystkiego, integracja młodzieży pozwalało jej trwać – to, jak wskazał wieloletni nauczyciel szkoły podstawowej w Borskunach Marian Bujnicki, także jedna z nowocześniejszych szkół w regionie.

Szkołę czeka jednak likwidacja. Taką decyzję podjęły lokalne władze.

– Jeżeli zlikwidują tę szkołę, to nie tylko zlikwidują nauczanie w języku polskim, ale polskość na naszych terenach będzie zanikała – mówiła prezes szyrwinckiego oddziału Związku Polaków na Litwie Stefania Tomaszun.

Władze likwidację szkoły tłumaczą małą liczbą uczniów i brakiem środków na utrzymanie placówki. Powody mogą być jednak zgoła inne.

– Tutaj pewnie role zagrało też przy likwidacji tej szkoły nastawienie antypolskie – dodał Marian Bujnicki.

Polacy próbowali protestować, jednak ich głos nie został wzięty pod uwagę. Wiele osób podkreśla, że to odwet Litwinów na te środowiska, które od wielu lat przyczyniają się do sukcesów wyborczych Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin. A Litwinom to przeszkadza, więc uderzają w szkolnictwo i w język polski.

– Nie będzie szkoły – przestaniemy tu istnieć jako Polacy na Litwie – zaznaczyła Renata Cytacka z Forum Rodziców Szkół Polskich.

Teraz dzieci będą zmuszone dojeżdżać do innych szkół, które są oddalone o blisko 20 kilometrów lub zrezygnują z nauki języka polskiego i rozpoczną naukę w szkołach litewskich.

– Gdyby cokolwiek działo się w litewskojęzycznej szkole w Polsce, gdyby w niej chociażby zmniejszono komplet, czy ją zamknięto, to byłby wielki międzynarodowy skandal. Na pewno zostałby wezwany ambasador RP na Litwę do MSZ i musiałby się tłumaczyć co się stało. Natomiast obecna sytuacja, kiedy została zamknięta ostatnia polska szkoła w rejonie szyrwinckim, cisza – dodała Renata Cytacka.

Polscy i Litewscy politycy w blasku fleszy i kamer chętnie mówią o cementowaniu przyjaźni polsko-litewskiej. Jednak decyzje litewskich władz dobitnie temu przeczą.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj