Katolicki punkt widzenia może zostać zablokowany przez cyfryzację

Najważniejsze jest teraz, co dalej będzie się działo z cyfryzacją. Panuje bowiem pewne samozadowolenie zarówno ze strony rządu, jak i KRRiT oraz niedostrzeganie niebezpieczeństw, które się zarysowują.

Zostanie zamknięty ideowy krąg nadawców w Polsce. Czyli kolejna negatywna decyzja wobec Telewizji Trwam może całkowicie zamknąć ten katolicki i konserwatywny punkt widzenia przed bezpłatnym dostępem dla Polaków.

Z drugiej strony, niebezpieczeństwo z tym związane polega na tym, że brak pewnego dobrego planu cyfryzacji spowoduje coraz większą koncentrację własności. Takim memento jest los multipleksu 4, który w całości został kupiony przez właściciela Polsatu. To on decyduje o tym, jakie programy tam się znajdą. Podstawowy problem polega na tym, że rząd i KRRiT kierują do społeczeństwa przekaz, jakoby cyfryzacja była na ukończeniu i odbyła się z sukcesem. Wydaje się natomiast, że to dopiero początek.

Dlatego że najważniejsze decyzje o multipleksie 1 są przed nami. Podobnie czekamy na decyzje dotyczące multipleksu 5, 6 i 7. Czyli aż dwudziestu czterech kanałów telewizyjnych, które zostaną rozdysponowane w tych trzech MUX i czterech, które mają być rozdysponowane w czerwcu z MUX-1. Nie ma żadnych reguł, które gwarantowałyby dualizm własności, pluralizm treści i dostęp katolików do prawdziwej informacji w wyniku cyfryzacji.

 

Barbara Bubula, posłanka PiS

drukuj