Wywiad z pos. Barbarą Bubulą, byłą członek KRRiT, rozmawia o. Grzegorz Mój CSsR

Zgłaszała Pani swoje pytania, ale niestety nie zdążyła ich Pani zadać.

Oczywiście, tak się stało, że tuż przed udzieleniem mi głosu, bo byłam kolejna na liście, został zgłoszony wniosek o przerwanie dyskusji. Otóż nasze dzisiejsze posiedzenie mogło mieć zupełnie inny przebieg. Gdyby ze strony zarówno Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji jak i ze strony przewodniczącego KRRiT dzisiaj reprezentowanego przez Witolda Grabosia padły dwa ważne oświadczenia, że w związku z tym, że wiedzą, że dwa i pół miliona ludzi chce Tv Trwam, cyfryzacji w multipleksie to państwo polskie bardzo się z tego cieszy i w związku z tym kolejnego dnia Krajowa Rada podejmuje procedurę udzielenia koncesji Tv Trwam na pierwszym multipleksie. To mogło dzisiaj nastąpić bo wtedy proces cyfryzacji byłby w Polsce uratowany.
Takie decyzje, takie rozmowy już od wielu miesięcy powinny trwać w tych gremiach w rządzie i Krajowej Radzie jak sobie z tym wielkim problemem poradzić. Pierwszym problemem jest to, że rząd całkowicie rozłożył się w prawie cyfryzacji i jest niezdolny do przeprowadzenia tego procesu o czym świadczy ta odpowiedź zdymisjonowanego już wiceministra u ministra Boniego, w której jest w każdym punkcie pokazana kompletna bezradność w przeprowadzeniu tego procesu. Nie ma pomocy dla najuboższych, nie ma badań ile będzie odbiorników.

Co robi w tym kierunku państwo? Co robią te gremia, które powinny stać na straży? Urząd komunikacji i jeden z operatorów telekomunikacyjnych to nie są żadne rozwiązania. Bo to z czym mamy do czynienia to jest rozwiązanie, można powiedzieć, trochę biznesowe.

Oczywiście, że tak. Zostawiono ten problem samym ludziom. Niech się sam rozwiąże. Jak on się sam rozwiązuje? Nie ma odbioru w górach. Ludzie nie wiedzą jakie muszą mieć odbiorniki. Zrozpaczeni, zdezorientowani wykupują pakiety na dwa lata w telewizjach kablowych. Rozmaite następują rzeczy w Polsce, które po prostu świadczą o konkretnej niezdolności tego rządu do przeprowadzenia tego procesu. I mają wyjątkową okazję, że można byłoby włączyć ogromną rzeszę ludzi właśnie tych zagrożonych wykluczeniem w proces cyfryzacji. Gdyby tylko Krajowa Rada podjęła właściwą decyzję dotyczącą włączenia Tv Trwam w ten proces. Po prostu to jest widać, że musi tam być albo zła wola, albo pewna decyzja polityczna, światopoglądowa, że nie chce się tego zrobić dlatego, że jest to racjonalne zupełnie. W innych krajach, w Finlandii, w Wielkiej Brytanii, we Francji włączano Kościoły. Tam w przypadku krajów skandynawskich kościoły protestanckie są włączane do procesu cyfryzacji. W każdej parafii tamże odbywały się spotkania dla ludzi starszych. Młodzi pomagali włączyć odpowiedni kabelek.

Jeżeli nas się próbuje za wszelką cenę wyeliminować. To pytanie czy ci, którzy dzisiaj mają decydujący głos, będą chcieli zaprosić nas do tego, żebyśmy w tym procesie społecznym uczestniczyli?

Właśnie to jest to sprawdzenie ich właściwych intencji, bo gdyby mieli intencje przeprowadzenia dobrego procesu cyfryzacji takiego dla obywateli, żeby zapobiec temu, że zniknie ludziom bezpłatna telewizja i gdyby mieli rzeczywistą wolę pojednania dialogu w narodzie to oczywiście obydwie te rzeczy skupiają się w sprawie Telewizji Trwam. Bo to by oznaczało, że rzeczywiście chcą przeprowadzić dobrą cyfryzację. To by oznaczało, że rzeczywiście nie chcą wykluczenia katolików z dialogu społecznego z udziału w informacji i wolności słowa. Dzisiaj mieliśmy kolejny przykład tego, że nie ma woli tego dialogu, jest tylko wola zamykania ust i przerywania posiedzeń. W momencie kiedy takie ważne pytania z punktu widzenia społecznego padają. Dzisiaj właśnie czekaliśmy na tą deklarację. Jest już po tych słynnych konsultacjach Pana przewodniczącego Jan Dworaka, które się 2 lipca zakończyły. Już wiadomo jak powinna być dalej przeprowadzana cyfryzacja. I dlaczego dzisiaj nie skorzystano z okazji, żeby powiedzieć, że właśnie w związku z tym, że jest dwa i pół miliona podpisów, że jest taki wynik konsultacji z początku lipca to natychmiast przystępują do procedury udzielenia koncesji dla Tv Trwam. Tak by zrobił rząd, który by nie kierował się uprzedzeniami przeciwko katolikom.

A co dzieje się w Sejmie, jeżeli chodzi o opłaty koncesyjne? Pojawia się pytanie czy ci którzy dostali możliwość rozłożenia wpłat na raty, wpłacą je. Co z tymi ważnymi jeżeli chodzi o media, skutkami prawnymi jeżeli 3 sierpnia ustawa prawna wygaśnie?

Senat podjął inicjatywę ustawodawczą wczoraj. Sprawa na pewno nie trafi tak żeby mogła być w ciągu jednego dnia uchwalona. Jutro kończy się posiedzenie Sejmu. Stąd na pewno będzie co najmniej miesiąc do uchwalenia, bo z końcem sierpnia będzie kolejne posiedzenie, ale jeszcze jest publikacja vacatio legis itd. Więc może się okazać, że tak naprawdę te przepisy wejdą w życie dopiero z końcem września początkiem października. I stąd jest obawa, że ta luka prawna będzie wykorzystywana do rozmaitych procesów sądowych o unieważnienie tych zobowiązań dotyczących koncesji. Jest jeszcze niestety bardzo duże niebezpieczeństwo, bo w tym wyroku z Trybunału Konstytucyjnego z przed roku jest taki niebezpieczny element, który by świadczył o tym, że Trybunał Konstytucyjny nie wypowiedział się na temat tego co z decyzjami, które w przeszłości przed tym wyrokiem zostały podjęte zdaniem Trybunału, na postawie przepisu niezgodnego z Konstytucją. Więc otwiera się tutaj jakieś ogromne zamieszanie i ogromna gmatwanina, która stawia w bardzo złym świetle działania tej koalicji.

A kto powinien być stróżem w ciągłości tego prawa?

Oczywiście, że podstawowym podmiotem, który powinien pilnować, żeby wyroki Trybunału Konstytucyjnego były wprowadzone do systemu prawnego jest większość parlamentarna, czyli w naszym przypadku rząd i większość platformy i PSL-u. To oni powinni pilnować zgodności tych przepisów z Konstytucją. Choć wiedzieli o tym od roku, ponad roku, że taki problem jest i jak się okazuje do ostatniej chwili nic w tej sprawie nie zrobili. Więc tutaj, można podejrzewać, albo nieudolność, która powtarza się w wielu przypadkach, albo też chęć zrobienia tego tak, żeby podprowadzić do momentu kiedy jest luka prawna i wtedy też Sejm uchwali cokolwiek. Dlatego, że jest presja, bo trzeba natychmiast zlikwidować lukę związaną z nieistnieniem danego przepisu. Już takich przypadków mieliśmy w tej kadencji bardzo wiele.

Bardzo dziękuje. Szczęść Boże!

drukuj