fot. PAP

Posłowie przesłuchali Dworaka i Grabosia

Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej za zamkniętymi drzwiami przesłuchała w czwartek przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka oraz jego zastępcę Witolda Grabosia.

Przesłuchania odbywały się w ramach rozpatrywania wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej członków KRRiT. W uzasadnieniu wniosku posłowie PiSu wskazali na łamanie prawa podczas konkursu na miejsce na pierwszym multipleksie cyfrowym.

– Złamane zostały podstawowe zasady konstytucyjne, art.: 2, 7, 32, 83 i 213 – przepisy ustawy o Radiofonii i Telewizji pt. „Kodeks postępowania administracyjnego”.  Wielokrotnie słyszymy ze szczebla rządowego, że żyjemy w państwie prawa tzn. w takim, w którym wszyscy przestrzegają prawa. Tymczasem fatalnie się składa, że to przestrzeganie prawa egzekwuje się od obywateli, natomiast jest zmowa milczenia jeżeli chodzi o instytucje państwowe. Prawo zostało złamane szczególnie przez przewodniczącego KRRiT i jej członków – powiedział pos. Stanisław Piotrowicz, przedstawiciel wnioskodawców.

Objęci wnioskiem członkowie KRRiT odnieśli się do przedstawionych zarzutów. Następnie posłowie zadawali pytania. Zdążyli przesłuchać przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka oraz jego zastępcę Witolda Grabosia. Odnosząc się do przesłuchania Jana Dworaka poseł Krystyna Pawłowicz powiedziała, że widoczny był lekceważący stosunek do członków sejmowej komisji.

– Wyglądało to mniej więcej standardowo, tak jak podczas jego wizyt w Sejmie. Widać, że on czuje się tutaj bardzo pewnie. Nie był specjalnie zainteresowany odpowiedziami na nasze pytania. Powiedziałabym, że nawet w pewien sposób wyraźnie nas lekceważył. Przyszedł z dwoma adwokatami, którzy go wspierali i proceduralnie wtrącali się w sposób wypowiedzi, a nawet czasami zastępowali pana Dworaka. To mi się nie podobało i zastanawiam się, czy jest sens zadawania jakichkolwiek pytań kiedy nie ma woli odpowiedzi – powiedziała pos. Krystyna Pawłowicz.

Dwaj pozostali członkowie KRRiT Krzysztof Luft i Sławomir Rogowski mają zostać przesłuchani na kolejnym posiedzeniu, które zaplanowano na 7 marca. Na kolejnych posiedzeniach komisja wysłucha również świadków, wskazanych przez wnioskodawcę – w tym przedstawicieli Fundacji Lux Veritatis nadawcy Telewizji Trwam. Już teraz możemy powiedzieć, że postępowanie przed komisją będzie trwało wiele miesięcy – powiedział poseł Wojciech Zubowski, członek komisji odpowiedzialności konstytucyjnej.

– Jest to spowodowane zarówno ilością materiału dowodowego, jaki został przedstawiony komisji, jak i lista świadków których komisja zamierza przesłuchać. Na chwilę obecną nie można jeszcze powiedzieć, że lista  świadków jest zamknięta. Innym i chyba najważniejszym aspektem, który może świadczyć o tym, że postępowanie będzie trwało długo jest ilość uwag, zastrzeżeń wątpliwości związanych z przyznawaniem koncesji na miejsce na multipleksie cyfrowym – pos. Wojciech Zubowski.

Tymczasem trwa akcja zbierania podpisów w obronie TV Trwam. Przeciwko dyskryminacji katolickiej stacji opowiedziały się już 2 mln 435 tys. 15 osób. Akcja będzie prowadzona aż do skutku.

 

RIRM 

drukuj