fot. flickr.com

Hiszpania: Rząd chce przejąć własności należące do Kościoła

Własności Kościoła są pokojowe i niepodważalne – powiedział rzecznik Episkopatu Hiszpanii ks. José María Gil Tamayo. W ten sposób skomentował zapowiedź rządu o planowanym “wywłaszczeniu” Kościoła i pozbawieniu go m.in. szeregu świątyń.

Listę dóbr kościelnych, które mają trafić w ręce publiczne przygotowuje tzw. komisja ekspertów. Jej członkiem była obecna wicepremier Carmen Calvo. Komisja w 20-stronicowym dokumencie już stwierdziła, że słynna katedra w

Kordobie nie należy do Kościoła. Podobnie jest z katedrą w Saragossie.

“Do 1998 r. nie było możliwości zarejestrowania świątyń. Kościół znajdował się w sytuacji dyskryminacji. Nikt nigdy nie miał wątpliwości, że katedra-meczet w Kordobie, słynna Giralda w Sewilii czy 30 katedr były własnością Kościoła. Czego nie możemy wymagać od minionych wieków to akt notarialnych” – wskazał ks. José María Gil Tamayo.

Rzecznika hiszpańskiego Episkopatu akcentował, że nie można podważać znaczenia chrześcijańskiej wspólnoty w Hiszpanii.

“Kościół jest obecny na tych ziemiach dwa tysiące lat. Używał (tych obiektów) stale i posiada je od wieków. Własności Kościoła są pokojowe i niepodważalne” – oznajmił kapłan.

Pierwsze wnioski tzw. komisji ekspertów spotkały się z krytyką historyków i prawników. Z kolei kapituła katedralna przypomniała, że po zdobyciu Kordoby w 1236 r. król Ferdynand III zamienił meczet w katedrę i powierzył Kościołowi, który do dzisiaj się o nią troszczy.

Andaluzyjscy socjaliści oraz rządzący w Kordobie komuniści od lat próbują przejąć katedrę, która przynosi miastu duże zyski. Obserwatorzy zwracają uwagę na rewizjonistyczną politykę obecnego rządy w Hiszpanii. Ponadto medialne informacje, jak np. przejęcie własności Kościoła czy ekshumacja gen. Franco – odciągają uwagę od realnych problemów kraju jak choćby wysokie bezrobocie i spowolnienie rozwoju ekonomicznego.

o. Marek Raczkiewicz CSsR/RIRM

drukuj