fot. wikipedia

Głosowanie Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. rozejmu w Syrii

Rada Bezpieczeństwa ONZ zagłosuje dziś ws. 30-dniowego rozejmu w Syrii. Zawieszenie broni miałoby pozwolić na dostawę pomocy oraz ewakuację medyczną. Projekt rezolucji w tej sprawie przygotował pełniący obecnie przewodnictwo w RB Kuwejt oraz Szwecja.

Nieprzewidywalny jest kierunek, jaki w głosowaniu obejmie Rosja. Wczoraj Moskwa zaproponowała poprawki do tekstu rezolucji. Od wybuchu wojny w Syrii w 2011 roku, Rosja wielokrotnie wetowała rezolucje RB ONZ ws. zaprzestania działań wojennych.

Do przyjęcia projektu, w liczącej łącznie 15 członków RB ONZ, potrzebnych jest 9 głosów. Wymagany jest również brak sprzeciwu ze strony wszystkich pięciu stałych członków tego gremium: Rosji, Chin, USA, Wielkiej Brytanii i Francji.

Dr Jarosław Jarząbek z Zakładu Badań Wschodnich na Uniwersytecie Wrocławskim ocenia, że szanse na załagodzenie konfliktu w Syrii są niewielkie.

– Pokonanie jednego z przeciwników, czyli ISIS, spowodowało, że siły – które dotychczas zachowywały się wobec siebie neutralnie albo współpracowały przeciwko ISIS – teraz zwróciły się przeciwko sobie i mamy do czynienia ze zintensyfikowaniem walk na liniach, na których trwały przed 2014 r. (przed pojawieniem się ISIS). To smutny prognostyk dla Syrii, bo raczej powinniśmy się spodziewać, że ta wojna będzie trwała, że siły rządowe i różne grupy opozycyjne, wspierane przez mocarstwa zewnętrzne, będą walczyć między sobą – mówił Jarosław Jarząbek.

Od lutego wojska prezydenta Syrii Baszara el-Asada intensywnie bombardują Wschodnią Gutę. Od tego czasu – jak podaje ONZ – życie straciło co najmniej 246 cywilów, rannych było natomiast 878.

W nocy z poniedziałku na wtorek ONZ wezwało syryjską armie do natychmiastowego wstrzymania bombardowania regionu. W dramatycznych warunkach przebywa tam ponad 400 tys. osób.

RIRM

drukuj