fot. wikipedia

Gazprom obniżył cenę, ale zmniejsza dostawy dla PGNiG

Rosyjski Gazprom obniżył cenę, ale zmniejsza dostawy gazu dla PGNiG. Polska spółka będzie mogła za to kupować więcej tańszego surowca w Niemczech. Napisał jeden z dzienników.

Blisko pół roku Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo dostaje od Gazpromu mniej gazu, niż wynika z kontraktu jamalskiego.

Spółka uspokaja, że mimo to paliwa nie powinno zabraknąć. Według informacji gazety w tym tygodniu magazyny PGNiG były wypełnione w 55 proc.

Decyzje Gazpromu mogą mieć charakter techniczny albo polityczny. To jednak nie zmienia faktu, że Polska jest niestabilna energetycznie – już dawno powinien działać Gazoport w Świnoujściu – powiedział poseł Adam Abramowicz.

– Litwa załatwiła problem błyskawicznie. Ich terminal, który się nazywa „Niepodległość” działa od początku roku. Są całkowicie niezależni od Rosji. Teraz podali w komunikacie, że będą budowali drugi terminal. Oni skutecznie się uniezależniają, a Polska cały czas jest na łasce Gazpromu. To się powinno jak najszybciej skończyć. Oczywiście wykorzystujemy to, co jest zapisane w kontrakcie, że jeżeli Gazprom nie dostarczy gazu to będzie można sobie odliczyć upust od tych dostaw, które przychodzą. Więc PGNiG na pewno zyska, ale musi uzupełniać gaz z Niemiec i Czech. Mogę mówić o tym spokojnie tylko dlatego, że mamy łagodną zimę – powiedział poseł Adam Abramowicz.

Nie wiadomo jak długo Gazprom będzie ograniczał Polsce dostawy. Wcześniej tłumaczył to zbliżającą się zimą i zapotrzebowaniem rosyjskich magazynów. Według zapisów kontraktu jamalskiego redukcja przez Gazprom dostaw gazu umożliwia obniżenie cen dla PGNiG.

RIRM

drukuj