fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Dokumenty dot. katastrofy smoleńskiej trafiły do prokuratury wojskowej

Po ponad pięciu latach oczekiwania, do Prokuratury Wojskowej w Warszawie trafiły dokumenty dotyczące funkcjonowania moskiewskiego Centrum Kierowania Ruchem Lotniczym w dniu katastrofy smoleńskiej.

Akta zawierają m.in. spisany zakres obowiązków, instrukcje obowiązujące na poszczególnych stanowiskach oraz protokoły przesłuchań pracowników, którzy pełnili służbę 10 kwietnia 2010 roku.

Centrum prowadziło rządowy samolot od momentu, gdy wleciał w rosyjską przestrzeń powietrzną do chwili przekazania kontroli nad nim wojskowym smoleńskiego lotniska Siewiernyj.

Mec. Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, wskazuje, że dokumenty te nie odegrają znaczącej roli w śledztwie, ponieważ przekazano je za późno.

– Są to dokumenty, które będą miały charakter wtórny w tym postępowaniu. One będą pozwalały na ocenę zachowania pewnych osób, które kierowały lotami ze strony rosyjskiej. Natomiast nie do końca jestem przekonany, czy będą to dokumenty, które będą pozwalały na jakiekolwiek ustalenia dotyczące przyczyny. Absolutnie należy ocenić pięcioletni okres oczekiwań i ewentualne fanfary na skutek tego, że te dokumenty zostały pozyskane. To jest po prostu skandaliczny czas oczekiwania – podkreślił mec. Piotr Pszczółkowski.

Strona rosyjska nadal odmawia przekazania Polsce pozostałych akt, które dadzą pełen obraz rosyjskiej kontroli nad TU-154M. Są to m. in. instrukcje lotów obowiązujące na lotnisku Siewiernyj oraz przepisy lotniskowe lotnictwa państwowego Federacji Rosyjskiej.

RIRM

drukuj