fot. flickr.com

Belgia: Aresztowano 16 Czeczenów

Szesnaście osób trafiło w poniedziałek w Belgii do aresztu w ramach dwóch śledztw przeciwko siatce czeczeńskich dżihadystów, z których część walczyła w Syrii – poinformowała w komunikacie prokuratura federalna.

Podczas zakrojonej na szeroką skalę, skoordynowanej akcji policyjnej przeszukano jednocześnie 21 mieszkań w różnych częściach kraju. Okazało się, że „dwie grupy w środowisku dżihadystów czeczeńskich mają ze sobą powiązania” – precyzuje komunikat prokuratury.

Nie pozostawimy najmniejszego miejsca w naszej demokracji dla tych wszystkich ludzi, którzy stanowią poważne zagrożenie dla naszych obywateli – zapowiedział premier Belgii Charles Michel.

Operacja, prowadzona „w ramach dwóch federalnych śledztw w sprawie terroryzmu”, w Anvers na północy kraju i w zachodniej Flandrii, objęła podejrzanych z Ostendy, Bredene, Anvers, Jabbeke, Leuven i Namur.

Według prokuratury federalnej z dochodzenia prowadzonego w zachodniej Flandrii wynika, że „mieszkaniec Ostendy uczestniczył w walkach w Syrii po stronie dżihadystów, gdzie został ranny, i wrócił na leczenie do Belgii”. Ujawniono też, że „wiele osób ze środowiska czeczeńskiego było aktywnych w Syrii”, a wiele innych „zamierzało jechać do Syrii i wysyłać tam zwerbowanych ludzi”.

W styczniu w Anvers wszczęto dochodzenie „dotyczące możliwego udziału grupy czterech Czeczenów z regionu Leuven w przygotowywaniu zamachu w Belgii”. Śledztwo objęło też „piątego Czeczena, mieszkającego w Namur”. Kolejny podejrzany „jest Belgiem z Leuven, który prawdopodobnie przyłączył się do dżihadystów w Syrii lub w Iraku”.

Prowadzący śledztwa ściśle współpracowali z władzami USA, aby kontrolować używany przez podejrzanych WhatsApp – mobilną aplikację dla smartfonów służącą jako komunikator internetowy.

PAP/RIRM

drukuj