fot. PAP

Batalia o ulicę imienia płk. Ryszarda Kuklińskiego

W Warszawie trwa bój o nadanie jednej z ulic imienia płk. Ryszarda Kuklińskiego. Jedną z propozycji  jest nadanie nazwy ulica Nowolazurowa. Chociaż inicjatywę popierają mieszkańcy stolicy, skutecznie blokują ją posłowie PO.

Inicjatywa pojawiła się wraz z powstaniem filmu Władysława Pasikowskiego „Jack Strong”. Jest to opowieść o życiu wielkiego Polaka płk. Ryszarda Kuklińskiego.

Amerykanie są zgodni, że nikt tak celnie nie ugodził Związku Radzieckiego, jak Kukliński. Podjął on niebezpieczną, ale świadomą grę. Wykorzystał swój potencjał intelektualny, pamięć i zdolności – całkowicie oddał się Polsce. Polacy z PO mają wątpliwości co do zasadności honorowania Pułkownika.

Maciej Wąsik, radny PiS w Warszawie, mówi że ta sytuacja jest smutnym podsumowaniem 25-lecia po-okrągłostołowych. Stwierdził, że ciągle mówi się o wielkich przemianach, a wciąż w życiu publicznym obowiązuje kłamstwo o płk. Kuklińskim.

– Płk. Kukliński był jednym z największych polskich bohaterów. Nie tylko oczywiście polskich, ale i europejskich. Prawdopodobnie jego działanie odsunęło od nas konflikt atomowy i ogromny konflikt zbrojny. Działał na rzecz pokoju i na rzecz takich wartości jak wolność, demokracja, patriotyzm. Był nade wszystko polskim patriotą. Partia rządząca, która upatruje swoich korzeni w rodowodzie solidarnościowym, nie zgadza się na to, aby upamiętnić wielkiego, polskiego bohatera. To jest skandaliczne. To znaczy, że jednak korzenie PO to nie „Solidarność”, to nie „Ruch Wolnościowy”. W takim razie, gdzie są korzenie PO?- akcentuje Maciej Wąsik.

RIRM

drukuj