fot. Paweł Palembas

B. Kownacki: „Państwa sojusznicze będą chciały wspólnie działać w przypadku zagrożenia”

„Działamy w sytuacji, w której jedno z państw na Wschodzie – myślę o Rosji – w ostatnich latach podejmowało szereg działań agresywnych” – podkreślił w środowej audycji „Aktualności dnia” minister Bartosz Kownacki, odnosząc się do odbywającego się w Polsce ćwiczenia Anakonda-16. Ćwiczenia nie mają charakteru ofensywnego, ale charakter obronny – tłumaczył wiceszef MON-u.

Minister Bartosz Kownacki – na antenie Radia Maryja – przypomniał, że ćwiczenia Anakonda odbywają się periodycznie co dwa lata. Teraz ma miejsce szósta edycja, w tym trzecia o charakterze międzynarodowym – mówił.

Te ćwiczenia, jak każde tego rodzaju zadanie, mają sprawdzić zdolności poszczególnych oddziałów, zdolności wojska, zdolności wspólnego porozumiewania się. Mają one szczególny charakter, dlatego że działamy w sytuacji bardzo niekorzystnej z punktu widzenia międzynarodowego; działamy w sytuacji, w której jedno z państw na Wschodzie – myślę o Rosji – w ostatnich latach podejmowało szereg działań agresywnych, które to skierowane były na państwa niepodległe – wskazywał polityk.

Jak dodał, Anakonda-16 nie ma charakteru ofensywnego, lecz defensywny. Wśród celów ćwiczeń wiceszef MON-u wymienił zamanifestowanie jedności Sojuszu, a także sprawdzenie, czy w sytuacji kryzysowej wojska Sojuszu rzeczywiście potrafiłyby sprawnie działać.

Przypomniał, że w ćwiczeniach udział bierze ponad 30 tys. żołnierzy z Polski i ze świata.

Te ćwiczenia są rzeczywiście największymi w ostatnich 25 latach, jakie odbywały się w Polsce. Co też ważne, w tych ćwiczeniach udział weźmie – można powiedzieć – zaledwie 12 tys. żołnierzy polskich, czyli cała reszta to żołnierze z innych państw sojuszniczych, a także z państw partnerskich NATO-wskich. To pokazuje rozmach tego przedsięwzięcia, jego ogrom, ale także to, że wszystkie państwa sojusznicze będą chciały wspólnie działać w przypadku zagrożenia któregokolwiek z nich – akcentował Bartosz Kownacki.

W jego ocenie rodzaj przeprowadzonych ćwiczeń odpowiada tym zagrożeniom, jakie mogą spotkać nas w przypadku agresji czy jakiegokolwiek ataku na jedno z państw sojuszniczych.

Te ćwiczenia mają pokazać, że wojska, które udałyby się na teren potencjalnego konfliktu, mogą być sprawnie przerzucane, mogą sprawnie przedostać się na teren takiego miejsca, mogą sprawnie zafunkcjonować, więc na każde ze zidentyfikowanych zagrożeń, które mogą się pojawić – w przypadku jakiegokolwiek konfliktu – te ćwiczenia mają udzielić odpowiedzi. Po pierwsze, przećwiczyć żołnierzy i udzielić odpowiedzi na to, czy oni sprawnie realizują te zadania, czy oni mogą je sprawnie wykonywać – zaznaczył gość środowej audycji „Aktualności dnia”.

W ćwiczeniu nie chodzi o to, żeby wszystko się zawsze powiodło, lecz o ocenę tego, które z elementów jeszcze nie domagają, wskazanie elementów wymagających poszerzonej współpracy, większej koordynacji – mówił wiceszef MON-u.

W rozmowie z o. Dariuszem Drążkiem CSsR minister Bartosz Kownacki mówił także o przygotowaniach do lipcowego szczytu NATO w Warszawie. Jak podkreślił, wydarzenia o takiej randze politycznej w Polsce jeszcze nie było.

Szczyt NATO będzie miał wydźwięk prestiżowo–polityczny, pokazujący sprawność państwa polskiego, pokazujący też obywatelom, że cały czas jesteśmy przedmiotem partnerskiej współpracy z innymi, ale ma też – i to jest najważniejsze – szczególne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej i bezpieczeństwa państw wschodniej flanki Sojuszu – zauważył polityk.

W trakcie szczytu celem polskich władz będzie uzyskanie stałej obecności wojsk NATO we wschodniej flance Sojuszu. Ma mieć ona charakter defensywny – wskazywał Bartosz Kownacki.

To nie są wojska, które są przeznaczone do jakiejkolwiek agresji. One mają gwarantować pewien spokój w regionie, mają – poprzez swoją obecność – odstraszać potencjalnego przeciwnika od jakichkolwiek zakusów na państwa regionu – akcentował.

Według ministra, bardzo ważne jest, aby potencjalny agresor miał świadomość, że uderzenie w jedno z państw jest uderzeniem we wszystkie państwa sojusznicze. Dodał, że rozmowy prowadzone na szczycie będą także dotyczyć migrantów czy zagrożeń na Bliskim Wschodzie.

Pokazujemy, że rozumiemy zagrożenia Bliskiego Wschodu. Jesteśmy w stałym kontakcie z państwami Sojuszu, które są usytuowane na południu Europy, które nie zawsze dostrzegają zagrożenia płynące z Rosji, ale bardziej są wyczulone na zagrożenia płynące z państw arabskich, zagrożenia migracyjne czy zagrożenia, które są związane z Państwem Islamskim. To też będzie przedmiotem debat w trakcie prac w Warszawie – powiedział wiceszef MON-u.

Minister Bartosz Kownacki negatywnie ocenił poczynania Platformy Obywatelskiej w kwestii przygotowania szczytu w Warszawie. „Gdyby przyjąć optykę patrzenia naszych poprzedników, to ten szczyt NATO nie mógłby w ogóle się odbyć albo byłby wielką porażką Polski” – mówił.

Jeszcze na jesieni ubiegłego roku nawet miejsce, w którym ma być zorganizowany szczyt, a przecież jest to ogromne przedsięwzięcie logistyczne, to kilka tysięcy VIP-ów, kilka tysięcy dziennikarzy, (…) nie było wskazane. Nie były podpisane stosowne umowy, nie były zabezpieczone w taki sposób, żeby ten szczyt mógł rzeczywiście odbyć się w Warszawie – tłumaczył.

Jak podkreślił, zarówno polski rząd, jak i prezydent Andrzej Duda podejmują szereg dyplomatycznych działań, których celem jest zagwarantowanie stałej obecności wojsk sojuszniczych we wschodniej flance Sojuszu. Dużą szkodę Polsce – według ministra Bartosza Kownackiego – wyrządzają zaś działania opozycji.

Trzeba się zastanowić, jak daleko pozbawionym wyobraźni – mówiąc bardzo eufemistycznie i bardzo łagodnie w stosunku do tych osób – muszą być ci, którzy przez ostatnie miesiące robią antypolską propagandę na świecie. To nie jest antypisowska propaganda, to nie jest propaganda przeciwko rządowi Beaty Szydło. Dzisiaj w tej sytuacji międzynarodowej, w której się znajdujemy, tego rodzaju działania szkodzą bezpieczeństwu wszystkich Polaków, bezpieczeństwu rodzin także tych, którzy jeżdżą po tych stolicach europejskich i przedstawiają tam nieprawdziwy obraz Polski – powiedział polityk.

Całą rozmowę o. Dariusza Drążka CSsR z ministrem Bartoszem Kownackim, gościem środowej audycji „Aktualności dnia”, można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj