fot. flickr.com

Ane Vivo – nowa metoda sztucznego zapłodnienia dotarła do Polski

Do Polski wkroczyła kolejna metoda sztucznego zapłodnienia, która ma być alternatywą dla in vitro. Jest nim Ane Vivo. Media informują, że w połowie przyszłego roku, przy zastosowaniu szwajcarskiej metody zapłodnienia urodzi się pierwsze dziecko.

Ane Vivo polega na wprowadzeniu do macicy pojemnika w którym są komórki jajowe i plemniki. Po dobie lekarze sprawdzają, czy doszło do ich połączenia i rozwoju zarodka. Następnie po kilku dniach zarodki są umieszczane w ciele kobiety.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz, bioetyk, zwraca uwagę, że istotą tej metody jest dalej działanie manipulacyjne. Polega ona na technologicznym połączeniu materiału rozrodczego – zaznacza ekspert.

– Nadal jest to oderwanie pro-kreacji od aktu małżeńskiego. Ta bardzo istotna kwalifikacja moralna, która dotyczy oceny zapłodnienia pozaustrojowego, nadal pozostawałaby więc tutaj bardzo aktualna. Oderwanie prokreacji od aktu małżeńskiego – to jest ten główny element, na który Kościół zwraca uwagę przy ocenie in vitro. To jest zawarte zarówno w Instrukcji Donum Vitae, jak i w Evangelium Vitae, encyklice Jana Pawła II. To jest ta podstawowa kategoria, podstawowe kryterium negatywnej oceny – wskazuje ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Zwolennicy nowej metody sztucznego zapłodnienia zwracają uwagę na jej większą skuteczność. Jeden z dzienników napisał, że zastosowano ją u 13 kobiet. Sześć z nich spodziewa się narodzin dziecka.

RIRM

drukuj