fot. PAP

Afera taśmowa. Premier bagatelizuje rozmowy

Żadnych dymisji nie będzie, osoby, które zorganizowały podsłuchy, nie będę dyktować rządowi, co ma robić – tak premier Donald Tusk reaguje na kolejne kompromitujące jego rząd nagrania.

Koalicjanta jak na razie broni PSL. Opozycja z kolei domaga się dymisji gabinetu Donalda Tuska. Dziś Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało spotkanie z przedstawicielami klubów parlamentarnych ws. konstruktywnego wotum nieufności.

Nowe taśmy obciążają ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Ukazują także szantaż Platformy wobec prof. Zbigniewa Religii oraz skandaliczne słowa premiera Donalda Tuska, odnośnie podwyżek cen benzyny do 7 złotych. Radosław Sikorski, który w wulgarnych słowach stwierdził, że sojusz z amerykanami jest nic nie warty oraz mówił jak można wykończyć PiS, dziś próbował się tłumaczyć z kompromitujących nagrań.

Wspomniałem już wczoraj, że rząd został zaatakowany przez zorganizowaną grupę przestępczą. Jeszcze nie wiemy, kto za nią stoi nie jesteśmy pewni jeszcze, ale jest to badane i mam nadzieję, że wymiar sprawiedliwości ustali personalia członków grupy i przede wszystkim ich mocodawców, że zostaną oni zidentyfikowani i ukarani – powiedział minister Radosław Sikorski.

Premier Donald Tusk bronił dziś swoich ministrów i zapowiedział, że nie będzie wyciągał wobec nich konsekwencji. Szef rządu przekonywał, że wspólnym interesem jest zidentyfikowanie grupy, która zorganizowała proceder podsłuchiwania i „działa na rzecz destabilizacji Polski”.

– Osoby, które w sposób przestępczy organizują podsłuchy, nie będą dyktowały polskiemu rządowi postępowanie, także jeśli chodzi o dymisję czy mianowanie nowych ministrów. Nie wchodzi w rachubę działanie pod dyktando nikogo, kto ze złą wolą, albo przez naiwność, albo chęć zysku, albo chęć politycznego interesu chciałby de facto współpracować z przestępcami, którzy zorganizowali te podsłuchy – powiedział premier.

Jedyny racjonalny scenariusz w obecnej sytuacji to dymisja rządu – podkreśla Jarosław Gowin z Polki Razem, kiedyś minister w rządzie Donalda Tuska.

– Ten rząd jest już całkowicie niezdolny do tego, żeby sterować państwem. Autorytet poszczególnych ministrów, autorytet samego premiera nie pozwalają ani uczestniczyć z powodzeniem w negocjacjach, chociażby na forum Unii, ani tym bardziej w sposób przekonujący pokazywać obywatelom, że nie żyjemy w republice bananowej – tak do obecnej sytuacji odniósł się Jarosław Gowin.

O dymisji – jednym głosem mówi cała opozycja.

– Mam nadzieję, że wypracujemy jakiś model do rozmowy z całą opozycją, taki, który pozwoliłby na odsunięcie Donalda Tuska i tej ekipy od władzy. Ustanowienie takiego kandydata na premiera, który jak najszybciej zrobiłby raport o stanie państwa – mówiła poseł Beata Kempa.

Swojego koalicjanta jak naradzie broni PSL.

Nie wydaje mi się żebyśmy byli zakładnikami taśm. Bo jak można zauważyć i premier, minister spraw zagranicznych i minister spraw wewnętrznych w tej sprawie z podniesionym czołem jasno odpowiadają. Nie złamaliśmy prawa –tłumaczył minister rolnictwa Marek Sawicki.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj